Sport.pl

Mostostal gra w Final Four Ligi Mistrzów siatkarzy

Na pewno nie jedziemy do Mediolanu z trzesącymi się łydkami i portkami - mówi Kazimierz Pietrzyk, prezes Mostostalu-Azoty Kędzierzyn-Koźle. Dziś w Mediolanie zaczyna się siatkarski Final Four.
Kędzierzynianie awansowali do czwórki najlepszych zespołów klubowych Europy po raz drugi z rzędu. Rok temu w turnieju rozegranym w Opolu Mostostal wypadł poniżej oczekiwań, przegrywając najpierw z Olympiakosem Pireus, a walkę o trzecie miejsce z Iraklisem Saloniki. Teraz nikt nie ukrywa, że aspiracje kędzierzyńskiej drużyny są większe. Jednak by awansować do finału, podopieczni Waldemara Wspaniałego musieliby pokonać jeden z najsłynniejszych europejskich klubów: włoski Kerakoll Modena, który już czterokrotnie zdobywał tytuł najlepszej drużyny klubowej Europy.

- To może zabrzmi jak slogan, ale jeśli zagramy bardzo dobrze zagrywką to widzę szanse na nawiązanie walki z Modeną. Jednak nie ma się co łudzić, możemy zagrać wspaniały mecz, ale to i tak może nie wystarczyć na pokonanie Kerakollu - mówi trener Mostostalu.

Umiarkowanymi optymistami są także siatkarze mistrza Polski. - Jeśli zagramy z nimi wyrównany mecz to będzie dobrze, najgorzej jeśli damy narzucić sobie styl gry Włochów i będziemy dla nich tylko tłem - mówi Paweł Papke, atakujący Mostostalu. I on i jego koledzy zapowiadają walkę.

- Chcemy pokazać się z jak najlepszej strony, by bez względu na wynik powiedzieć sobie w szatni po meczu: zrobiliśmy wszystko co mogliśmy, na więcej nie było nas stać. Na pewno lepiej brzydko wygrywać, niż ładnie przegrywać. Jednak styl porażki też jest ważny - zaznacza Sebastian Świderski, przyjmujący Kędzierzyna.

Kerakoll Modena to 11-krotny mistrz Włoch i między innymi czterokrotny zdobywca Pucharu Europy. W jej szeregach występują gwiazdy włoskiej i światowej siatkówki jak wielokrotni mistrzowie świata i Europy: Luca Cantagalli, Andrea Gardini czy kontuzjowany Andrea Giani. Rozgrywającym jest reprezentant Stanów Zjednoczonych Lloyd Ball uważany przez fachowców za jednego z najlepszych zawodników na świecie na tej pozycji. Kolejna gwiazda to atakujący Rosjanin Roman Jakovlev oraz Brazylijczyk Dante.

W drugim półfinale zmierzą się Paris Volley i rosyjski Lokomotiv Biełgorod. W niedzielę mecz o trzecie miejsce, a następnie wielki finał.

Kędzierzyn za awans do czwórki zarobił już 55 tys euro, prezes Pietrzyk zapewnia, że większą część tych pieniędzy dostaną siatkarze. Budżet klubu na ten sezon został wyznaczony na 4,5 mln złotych, ale nie jest jeszcze zamknięty. - Udowodniliśmy drugi rok z rządu, że polski solidny zespół może w Europie się liczyć. By jednak wygrywać musimy grać przynajmniej na 90 proc swoich możliwości, a i to nie gwarantuje z tak wymagającymi rywalami sukcesu - przyznaje Pietrzyk.

Gra Mostostalu w Final Four nie będzie jednak miała wpływu na liczbę polskich zespołów występujących w przyszłym roku w Lidze Mistrzów. - Prawo gry w sezonie 2004 ma zapewniony tylko mistrz Polski. Drugie miejsce w tych elitarnych rozgrywkach straciła przez słaby występ w tym roku częstochowska Galaxia - mówi Marta Alf, koordynator spraw międzynarodowych w PZPS.



Pieniądze w Lidze Mistrzów

1 m 110 tys euro

2 m 82,5

3 m 69

4 m 55

5-8 m 35

9-20 m 24

Więcej o: