Sport.pl

Krzynówek o kadrze: Jestem gotowy na 90 minut

- Czuję się na siłach, żeby przeciwko Węgrom zagrać 90 minut, chociaż w Bundeslidze wciąż nie gram całych spotkań - mówi Gazecie o powołaniu do kadry przez trenera Janasa Jacek Krzynówek.
DLA GAZETY Jacek Krzynówek, pomocnik 1.FC Nürnberg:



Po kontuzji zerwanych więzadeł kolana nie ma już śladu. Czuję się dokładnie tak jak przed odniesieniem urazu i podczas gry nie mam żadnych zahamowań. Niestety, jeśli chodzi o formę, trudno, żeby po sześciomiesięcznej przerwie była ona taka jak podczas mistrzostw świata w Korei. Ale powoli, powoli ją odnajduję. Czuję się na fali wznoszącej i nieporównywalnie lepiej niż tuż po wznowieniu treningów. Czuję się na siłach, żeby przeciwko Węgrom zagrać 90 minut, chociaż w Bundeslidze wciąż nie gram całych spotkań. Trener Klaus Augenthaler wie, jak bardzo chcę grać, ale wciąż studzi mój zapał i pomału przywraca mnie drużynie. Woli, żebym wszedł na ostatnie 15-20 minut i pociągnął zespół, był jego dżokerem. Niestety w ostatnich spotkaniach, choć wypracowywałem sobie wiele okazji, nie potrafiłem zdobyć bramki. Dlatego zostaję po każdym treningu i długo strzelam na bramkę. Mam cichą nadzieję, że w niedzielnym meczu z VfB Stuttgart zagram przez 90 minut. Rozmawiałem z trenerem Pawłem Janasem po ligowym meczu z Kaiserslautern. Mówiliśmy o moim stanie zdrowia i chęciach do gry, a nie o tym, kto zagra - ja czy Kamil Kosowski. Ja jestem gotów do gry.