PLK. Komisja zamiast koszykówki

Zamiast Gorana Jagodnika i Andrzeja Pluty - Renata Beger i Tomasz Nałęcz. W sobotę po raz pierwszy w tym sezonie kibice mieli obejrzeć mecz koszykarzy ekstraklasy na żywo. Transmisja o godz. 14 w sobotę będzie, ale z obrad komisji śledczej
- Ubolewam nad tym strasznie, ale jak leci cała ramówka, to nikt na to nic nie poradzi - komentuje zmianę w programie prezes Polskiej Ligi Koszykówki Janusz Wierzbowski. - Wiadomość o rezygnacji z pokazania meczu Prokom - Anwil przyszła do nas w środę.

W środę otrzymał ją również szef sportu w TVP 3, Janusz Uznański. - Komisja bardzo późno informuje nas o kalendarzu prac - mówi. - Ze względu na zainteresowanie społeczne i wagę sprawy, nie możemy jej lekceważyć.

Choć szef sportu w telewizji regionalnej zapewnia, że w każdej chwili jest gotowy do przeprowadzenia realcji na żywo, nie wie, kiedy to nastąpi. Wszystko zależy do posłów, jeśli będą chcieli kontynuować przesłuchania w kolejne soboty, koszykarze będą musieli ustąpić im pola.

Do tej pory kibice musieli zadowolić się skrótami z wybranych meczów, nadawanymi w niedzielę wieczorem. Jedyna do tej pory transmisja, z drugiej połowy meczu Idei Śląska z Anwilem, na żywo nie była, bo choć tylko o pięć minut, to była nadawana z opóźnieniem. To miało się zmienić już w tę sobotę, ale od momentu rozpoczęcia prac komisji w TVP 3 wszystko podporządkowano relacjonowaniu jej obrad. Terminu transmisji meczu koszykówki nie zna nikt. Kibicom pozostają skróty. - Z komisja nikt nie wygra - mówi z przekąsem Janusz Wierzbowski. - Siła wyższa, jeśli posłowie będą chcieli obradować, to w przyszłe weekendy koszykówki nadal nie będzie.