Prezes Wisły dla Gazety: Zagramy na stadionie Wisły Kraków lub Płock

- Prezes Wisły Płock Krzysztof Dmoszyński obiecał mi, że zrobią wszystko, aby przygotować murawę do środy. Dlatego zagramy w Krakowie albo w Płocku - mówi "Gazecie" prezes Wisły Kraków.


Michał Białoński: Czy pomysł rozbicia namiotu nad murawą jest realny?

Bogdan Basałaj: Jeszcze tego w Polsce nikt nie robił. Jak zwykle, Wisła ma to nieszczęście, że musi przecierać szlak. To trudne zadanie, ale chcemy pokazać UEFA naszą dobrą wolę. Niech widzą, że nie oszczędzamy i robimy wszystko, żeby mecz się odbył w Krakowie.

Ciągle mam nadzieję, że uda nam się odmrozić murawę i sędzia z delegatem technicznym uznają, że boisko jest bezpieczne dla zdrowia piłkarzy. Choć cały czas podkreślam, że naszym zdaniem można było grać w czwartek.

Wie pan, że włoskie media utrzymują, że środowy rewanż Wisła - Lazio nie zostanie rozegrany w Polsce?

- Nic o tym nie wiem. Na razie nikt takiej decyzji nie wydał. Od rana wizytowaliśmy krajowe stadiony, na których mógłby zostać rozegrany mecz, gdyby nie udało się doprowadzić do rozmrożenia naszego boiska. Stadion Śląski odpadł bardzo szybko, gdyż murawa jest zmrożona, obiekty Ruchu Chorzów i Górnika Zabrze nie nadawały się, bo z powodu braku fotelików nie spełniają wymogów UEFA. Zatem przed godz. 13 zgłosiliśmy jako alternatywne stadiony Lecha Poznań i Wisły Płock. O 15.30 musieliśmy się zdecydować na jeden, więc postawiliśmy na Wisłę Płock. On spełnia wszelkie wymogi organizacyjne.

A murawa?

- Prezes Wisły Krzysztof Dmoszyński zapewnił mnie, że zrobią wszystko, aby ich boisko nadawało się do gry.

Wasz stadion i ten alternatywny będą wizytowane przez UEFA w niedzielę. Wtedy może się okazać, że obydwa sa w kiepskim stanie. Czy nie lepiej było od razu zarezerwować stadion z podgrzewaną płytą?

- W Polsce nie ma takiego, a my chcemy zagrać rewanż z Lazio w kraju, żeby nie utrudniać obejrzenia meczu naszym kibicom.

Tak się jakoś dziwnie składa, że wszystkie kraje z byłego obozu socjalistycznego mają boiska z podgrzewanymi murawami, tylko my nie. I nie można zwalać wszystkich obowiązków na kluby, mówiąc że Wisła sama powinna sobie zafundować nowoczesny stadion z podgrzewaną murawą. Właściciel naszej spółki Bogusław Cupiał wystarczająco dużo wyłożył na budowę drużyny, żeby jeszcze teraz w pojedynkę postawić stadion z podgrzewaną płytą. Dlaczego sportowi nie chcą pomóc rząd i samorządy? Przecież kluby ledwie wiążą koniec z końcem.

Co będzie jeśli sprawdzi się "czarny" scenariusz i stadiony obydwu Wiseł zostaną w niedzielę po oględzinach odrzucone? Grozi wam walkower?

- Nie ma takiego niebezpieczeństwa. Jeżeli delegat nie zgodzi się na nasze boiska, to UEFA zagwarantuje neutralny stadion do rozegrania tego meczu.