MŚ w skokach. Stoch mógł zostać zdyskwalifikowany

:
-
Słoweńskie media donoszą, że mistrz świata z dużej skoczni - Kamil Stoch i drugi w czwartkowym konkursie Peter Prevc mogli zostać zdyskwalifikowani za nieprzepisowe kombinezony. Ostatecznie jednak komisja sędziowska zdecydowała, że wyniki zostaną utrzymane.
Po konkursie w Predazzo dla Kamila Stocha i Petera Prevca nerwy się nie zakończyły - obaj skoczkowie za wcześnie zdjęli swoje kombinezony (sędziowie mają obowiązek sprawdzić stroje pierwszych 10 skoczków w konkursie). W związku z tym zdarzeniem zebrała się specjalna komisja sędziowska, która zdecydowała jednak nie odbierać medali Polakowi i Słoweńcowi, mimo że naruszyli przepisy.

- Czułem się, jakbym dostał młotkiem. Nie wiedziałem, co się dzieje, słyszałem tylko coś o dyskwalifikacji. To był mój błąd - nie powinienem zdejmować kombinezonu przed kontrolą. Ten przepis został przyjęty na wczorajszym posiedzeniu, więc byłem zdziwiony, gdy się o nim dowiedziałem. Potem kamień spadł mi z serca - relacjonował Prevc.

Złoty Stoch

Nie będę się bał tego wymówić. Zadowoli mnie medal. Najlepiej złoty - mówił przed czwartkowym konkursem nasz najlepszy skoczek. - Kamil jest dla mnie jednym z trzech głównych kandydatów do złota - wtórował mu obecny w Predazzo Adam Małysz. Jak się okazało, żaden z nich nie przesadzał.



Stoch zaczął czwartkowe skakanie od drugiego miejsca w serii próbnej. W konkursie nie miał już sobie równych. W pierwszej serii oddał najdłuższy skok - 131,5 metra i o 5,1 punktu wyprzedzał drugiego Petera Prevca. W drugiej utrzymał prowadzenie (130 metrów) i zdobył pierwszy tytuł mistrza świata w karierze, to do tej pory jego największy sukces.

Walka o medale była pasjonująca - najpierw na prowadzenie wyszedł Wolfgang Loitzl, za chwilę świetny skok z obniżonej belki oddał Anders Jacobsen i to on prowadził. Peter Prevc również skakał z 19. belki i również nie zawiódł i to on ostatecznie wywalczył srebrny medal.

W sobotę w Predazzo odbędzie się konkurs drużynowy na dużej skoczni. Relacja od 16 w Sport.pl i aplikacji Sport.pl LIVE