Magazyn Sport.pl Ekstra. Lewandowski: Niemoc skończy się w marcu

W poniedziałkowym magazynie Sport.pl m.in. rozmowa z Robertem Lewandowskim, który tłumaczy, dlaczego nie może trafić w kadrze, opowieść o złych chłopcach w tenisie, przy których Jerzy Janowicz to oaza spokoju i mroczna strona futbolu - czy mafia bukmacherska zniszczy piłkę nożną tak jak doping zniszczył kolarstwo?
Magazyn Sport.pl Ekstra jest dostępny w poniedziałkowym wydaniu gazety Wyborczej. A w nim:

Lewandowski: Niemoc skończy się w marcu

- Rywalizacja w ataku reprezentacji mogłaby być większa, nie mamy też rozgrywającego z prawdziwego zdarzenia, który za napastnikiem grałby od dziecka - mówi Sport.pl polski napastnik, który w kadrze nie strzelił gola od czerwcowego meczu z Grecją na Euro 2012. - Mnie też męczy ta seria. Trwa za długo. Mogę mieć asysty, za faule na mnie możemy zyskiwać karne, ale jako napastnik i tak zawsze będę rozliczany z goli. Mam nadzieję, że liczenie minut skończy się w marcu, w najważniejszym momencie, czyli meczach o punkty z Ukrainą i San Marino - dodaje Lewandowski.

Janowicz i naprawdę źli chłopcy

Jeśli myślicie, że Jerzy Janowicz to tenisowy rozrabiaka, a jego krzyki na sędziów w Melbourne były niestosowne, to mało wiecie o tenisowych złych chłopcach. Rumun Ilie Nastase w 1976 r. grał w Forest Hills z Hansem Pohmanem. Niemca chwycił skurcz i upadł. Nastase się wkurzył, stwierdził, że rywal osunął się zbyt teatralnie i udaje. Obsztorcował sędziego, a potem splunął na Niemca. Trybuny zawrzały, mało nie doszło do zamieszek. Mecz z trudem dokończono. Niemiec i sędzia odmówili podania ręki Rumunowi. Kilkuset wściekłych kibiców czekało na Nastase przy bramie. Gdy ich ujrzał, zmiękł i poszedł przeprosić, ale Niemiec na niego nawet nie spojrzał. Wtedy Rumun rzucił: "Pier... się, Hitlerze".

Jak wierzyć w Ligę Mistrzów?

Czy nawet tam mecze ustawiają wysłannicy globalnej mafii, która obławia się na zakładach bukmacherskich? Czy piłce nożnej grozi totalna utrata wiarygodności na miarę klęski kolarstwa? - zastanawia się Rafał Stec.

Tydzień temu Europol ujawnił, że ustawione mogły zostać wyniki dwóch meczów Champions League, czyli najbardziej prestiżowych rozgrywek klubowych, oraz niezidentyfikowanej liczby spotkań w eliminacjach do mundialu i mistrzostw Europy, czyli najbardziej prestiżowych rozgrywek drużyn narodowych. Wszystko dla zysków z zakładów bukmacherskich.