Sport.pl

Po awansie Mostostalu w LM: Finał się opłaca

Kerakoll Modena będzie pierwszym rywalem Mostostalu Kędzierzyn-Koźle w turnieju Final Four siatkarskiej Ligi Mistrzów. Mistrzowie Polski ze słynnymi Włochami walczyć będą nie tylko o sportowy sukces, ale i pieniądze.


Kerakoll Modena to spadkobierca słynnej Casy, wielokrotnego mistrza Włoch i Europy.

- Gramy w turnieju finałowym po raz drugi z rzędu. To już stanowi sukces samo w sobie - uważa kędzierzyński szkoleniowiec Waldemar Wspaniały.

Rok temu Final Four rozegrany został w Opolu. Wówczas Mostostal wypadł poniżej oczekiwań, przegrywając najpierw z Olympiakosem Pireus, a walkę o trzecie miejsce z Iraklisem Saloniki. Teraz nikt nie ukrywa, że aspiracje kędzierzyńskiej drużyny są znacznie większe. Jednak by awansować do finału, podopieczni Wspaniałego musieliby pokonać jeden z najsłynniejszych europejskich klubów. - Trafiliśmy na silną drużynę, ale się nie boimy. Moim zdaniem skład całego turnieju jest dużo silniejszy niż przed rokiem w Opolu - uważa Wspaniały.

W drugiej półfinałowej parze Final Four zmierzą się rosyjski Lokomotiw Biełgorod i francuski Paris Volley. - Skoro pokonaliśmy w ćwierćfinale tak klasową drużynę jak Noliko Maaseik, to spokojnie możemy myśleć o rywalizacji z uczestnikami Final Four - uważa prezes Mostostalu Kazimierz Pietrzyk. Impreza zostanie rozegrana 22-23 marca w Mediolanie.

Na razie wiadomo tylko, że dzięki awansowi do finału Ligi Mistrzów kędzierzyński klub nie straci pieniędzy. To bardzo drogie rozgrywki i na zyski mogą liczyć tylko cztery najlepsze drużyny.

Na starcie rozgrywek trzeba zapłacić po pierwsze - 14 tys. euro za sponsora narodowego, po drugie -17,5 tys. euro za partnera medialnego. Tę drugą kwotę wpłaciła za Mostostal do federacji CEV Polska Liga Siatkówki, która sprzedała prawa do transmisji TVP. - Mostostal do tego na pewno nie dołoży - zapewnia Jan Zaremba, wiceprezes PLS.

Jednak w tym roku kędzierzynianie nie znaleźli sponsora narodowego. Wpłatę 14 tys. euro musieli sami pokryć. Już dziś wiadomo, że w najgorszym wypadku kędzierzynianie zarobią na czysto około 55 tys. euro. Jeśli udałoby im się wygrać Final Four, to dostaliby około 110 tys. euro.

To jednak nie wszystkie pieniądze, które dzięki grze w Final Four odzyskają kędzierzyńscy siatkarze. Po grudniowej porażce w Pucharze Polski stracili część wynagrodzeń. - Pieniądze na kontrakty zostały wtedy podzielone na dwie części. Zespół wiedział, że pierwszą odzyska po awansie do Final Four, a drugą po zdobyciu mistrzostwa kraju - tłumaczy prezes Mostostalu.

To oczywiście nie oznacza, że w Kędzierzynie nie ma finansowych problemów. Budżet klubu na ten sezon został wyznaczony na 4,5 mln złotych, ale nie jest jeszcze zamknięty. - Jeśli obiecuję zawodnikom pieniądze, to wiedzą, że je dostaną. W tym roku z większym niż zazwyczaj poślizgiem, ale dostaną na pewno - podkreśla prezes Pietrzyk.

Awans Mostostalu do Final Four nie będzie jednak miał wpływu na liczbę polskich zespołów występujących w przyszłym roku w Lidze Mistrzów. - Prawo gry w sezonie 2004 ma zapewniony tylko mistrz Polski. Drugie miejsce w tych elitarnych rozgrywkach straciła przez słaby występ w tym roku częstochowska Galaxia - mówi Marta Alf, koordynator spraw międzynarodowych w PZPS.



Pieniądze w Lidze Mistrzów

1 m. -110 tys euro
2 m . -82,5 tys euro
3 m. -69 tys euro
4 m. -55 tys euro
m 5-8 - 35 tys euro
m 9-20 - 24 tys euro