Start Lublin - Old Spice Pruszków 80:82

KOSZYKÓWKA. PLK. Koszykarze lubelskiego Staru po bardzo emocjonującym meczu ulegli u siebie Old Spice'owi Pruszków 80:82. Na trzy sekundy przed końcem Earl Brown mógł wyrównać, jednak nie wytrzymał presji i spudłował z rzutów osobistych
Końcówka tego meczu, była prawdziwym horrorem. Na pięć sekund przed końcową syreną, przy stanie 80:81 Paweł Kosior sfaulował Milosa Sporara. Rozgrywający pruszkowian trafił tylko raz i przewaga wzrosła do dwóch punktów. Tuż po przejęciu piłki przez gospodarzy Shariff Omar Sneed nieprzepisowo powstrzymał Browna. Zawodnik Startu nie trafił pierwszego rzutu wolnego, a drugim razem usiłował zagrać tak, aby koledzy zebrali piłkę. Niestety Amerykanin najwyraźniej nie wiedział, że... trzeba trafić w obręcz i sędziowie przekazali piłkę drużynie Old Spice. - Szkoda, że się tak stało - mówi Jacek Olejniczak, kapitan Startu. - Byliśmy chyba najbliżej wygranej w tym sezonie. Brown w całym meczu starał się, jak mógł, i na pewno w końcówce chciał trafić. Nie mam do niego pretensji. O naszej porażce zadecydowała słaba skuteczność w pierwszych pięciu minutach czwartej kwarty.

Pierwsza część meczu miała wyrównany charakter, dopiero w jej końcówce goście uzyskali niewielką przewagę. W 15. minucie po rzucie Sneeda pruszkowianie wygrywali 34:27. Jednak gospodarze zdołali odrobić straty i dobrze grający Michał Sikora doprowadził do wyrównania (38:38). Jednak tuż przed przerwą błędy popełnili Michał Marciniak i Sikora, co skrzętnie wykorzystali goście i na przerwę schodzili z trzypunktowym prowadzeniem (46:43).

Trzecia kwarta należała do "czerwono-czarnych". Znakomicie grał Olejniczak, który pod koszem był nie do zatrzymania. Dzielnie wspomagał go Sikora i po 30 minutach gry gospodarze prowadzili 69:63.

Początek ostatniej części meczu był dla Startu fatalny. Przez pierwsze pięć minut czwartej kwarty gospodarze zdobyli zaledwie jeden punkt, a Old Spice 11. Późniejszy zryw Startu wprawdzie pozwolił na zniwelowanie strat, ale wygrać się już nie dało. - Oba zespoły zostawiły serce na parkiecie - stwierdził po meczu Milos Sporar. - Nieważne jak, ważne, że wygraliśmy.

Start Lublin 80

Old Spice Pruszków 82

Gracz meczu: JACEK OLEJNICZAK

Za bardzo skuteczną grę w ataku i dobrą w obronie

Kwarty: 22:26, 21:20, 26:17, 11:19.

Start: Olejniczak 23, Kosior 15 (3), Brown 12 (2), Łuszczewski 6, Konare 2 oraz Pelczar 11, Marciniak 6, Sikora 5 (1), Ostrowski 0. Old Spice: Sneed 25 (2), Bailey 18 (1), Sporar 15 (2), Seweryn 10, Sawczenko 4 oraz Heinrich 8, Adamek 2, Mindaugas 0.