PZU Polfa znów przegrała w fatalnym stylu

Pabianickie koszykarki wciąż mają na koncie jedno zwycięstwo w Eurolidze.
Kolejny mecz i kolejna kompromitacja, tak można podsumować, dziewiąte spotkanie PZU Polfy w Eurolidze. Tym razem pabianiczanki przegrały z węgierskim MiZo Pecs różnicą aż 33 punktów!

Pabianiccy kibice ,cieszyli się tylko przez dwie minuty, bo po celnych rzutach Leony Krystofovej gospodynie prowadziły 4:0. Niestety, węgierki szybko wyszły na prowadzenie i nie oddały go już do końca meczu. Najlepsza w drużynie Pecsu była Australijka Alison Tranquilli, która w pierwszej kwarcie zdobyła 15 punktów, czyli tyle co cała drużyna Polfy.

Do przerwy gospodynie przegrywały 29:43, a najwięcej punktów dla pabianiczanek zdobyła Elżbieta Trześniewska (16). W 23 min MiZo prowadziło już 21 punktami. W czwartej kwarcie koszykarki Polfy nie trafiły do kosza przez 7 min, a ich rywalki zdobyły w tym czasie 14 punktów i ósma już porażka pabianiczanek w Eurolidze stała się faktem.

PZU POLFA PABIANICE - MiZo PECS 52:85 (15:28, 14:15, 13:21, 10:21)

Polfa: Trześniewska 22, Krystofova 10, Jaroszewicz 5, Głaszcz 4, Piestrzyńska 3, Wlaźlak, Polakova, Szołtysek, Pechova po 2

MiZo: Tranquilli 22, Vilutyte 19, Karolyi 13, Beres 11, Ujvari 6, Branzova, Popović po 5, Ivanyi, Keller po 2