Australian Open. Safin, Hewitt, Serena Williams awansowali do drugiej rundy

Najlepszy tenisista świata w ostatnich dwóch sezonach, Australijczyk Lleyton Hewitt potrzebował pięciu setów aby wyeliminować Szweda Magnusa Larssona w pierwszej rundzie wielkoszlemowego Australian Open (z pulą nagród 10,59 mln dol.). Serena Williams przetrwała trzy ciężkie sety z Francuzką Emilie Loit. Numerowi 1 na świecie puściły nerwy: P...lę cię! - krzyczała ze złością (chyba) do piłki, gdy ta musnęła siatkę, spadając nieoczekiwanie na jej pole.
Było to w drugim secie, w którym Serena potrzebowała tie-breaku, aby nie odpaść z turnieju. Za to "fuck you" dostała ostrzeżenie. Na konferencji prasowej całej sceny sobie nie przypomniała. Zdaje się, że najbardziej obscenicznym wyrazem, jaki zapamiętała było: "Ojej". Przynajmniej tak powiedziała podczas konferencji prasowej.

- To było najważniejsze wydarzenie w mojej karierze - stwierdziła jej przeciwniczka Emilie Loit (56. w WTA). Francuzka na głównym korcie, zwanym od słynnego australijskiego tenisisty Rod Laver's, grała bez strachu, różnorodnie, wyhamowując siłę przeciwniczki miękkimi zagraniami, które doprowadzały Amerykankę do furii. Nic dziwnego - Australian Open to miał być początek "Serena Slam", a tymczasem forma Amerykanki wcale nie przypominała chińskich fajerwerków. W zeszłym roku Serena wygrała trzy z czterech wielkoszlemowych turniejów o wielkie pieniądze (w tym roku turniej w Melbourne ma pulę nagród 10,9 mln dol.).

Mimo to kibice chyba zapomną o przekleństwach Sereny i słabiutkim początku turnieju. Raczej pamiętać będą za to ostatni gem trzeciego seta, w którym Williams wreszcie grała blisko siatki, wykorzystując zasięg ramion. Wreszcie była też przy siatce skuteczna, wykorzystując aż 10 z 12 ataków. Jej przewaga fizyczna była w tym gemie rażąca. W sumie zdołała wygrać mimo 55 niewymuszonych błędów (przeciwniczka 33), mimo że w drugim secie Loit przełamała jej podanie.

Przy okazji tego meczu, podobnie jak przy okazji ciężkiej walki Lleytona Hewitta ze Szwedem Magnusem Larssonem (6:3, 3:6, 6:1, 6:7 (3-7), 6:2), który do turnieju dostał się przez kwalifikacje, wróciła sprawa EPO, czyli hormonu erytropoetyny zabronionego przez MKOl. W tenisie nadchodzi czas kontroli krwi - EPO zostało włączone również przez tenisową federację do zabronionych substancji dopingowych. Nic dziwnego, kiedy decydującą rolę w ekstremalnych warunkach australijskiego lata gra wydolność. "Czego się bać?" - pyta retorycznie protestujących przeciw testom kolegów tenisistów Mark Woodforde w felietonie na stronie internetowej turnieju. No właśnie, czego? Ukłucia strzykawki?

Hewitt, który może być pierwszym od 27 lat zwycięzcą Australian Open rodem z Australii, musiał użyć wszystkich swoich czerwonych krwinek, zwłaszcza w czwartym secie, w którym prawie dwumetrowy 33-letni Larsson potężnymi forhendami zmusił Australijczyka do biegania wzdłuż linii końcowej. W grand finale tego dramatycznego pojedynku zwyciężyła jednak witalność 21-letniego Hewitta. W końcu przecież Larsson jest o tyle starszy, że może nawet pamięta, jak Mark Edmondson jako ostatni Australijczyk wygrywał w finale w 1976.

Larsson zajmuje obecnie 108. pozycję w rankingu ATP "Entry System".

W drugiej rundzie Hewitt zmierzy się ze swoim rodakiem Toddem Larkhamem.

Ubiegłoroczny finalista Rosjanin Marat Safin, rozstawiony z numerem trzecim, pokonał, po dwuipółgodzinnym meczu, Holendra Raemona Sluitera 6:4, 4:6, 6:3, 6:4.

Rosyjski tenisista, który w ubiegłym tygodniu narzekał na bóle prawego barku, odnotował we wtorek 13 asów serwisowych. Przy jednym z jego podań piłka osiągnęła prędkość 209 km/h.W czwartek Safin zmierzy się z Hiszpanem Albertem Montanesem, który w pierwszej rundzie wyeliminował Argentyńczyka Mariano Puertę 6:2, 6:4, 6:4.

Do drugiej rundy awansował także m.in. Szwajcar Roger Federer (nr 6.), pokonując Brazylijczyka Flavio Sarettę 7:6 (7-4), 7:5, 6:3.

Wśród kobiet do drugiej rundy awansowała Rosjanka Jelena Bowina (nr 20.), pokonując we wtorek swoją rodaczkę Wierę Zwonariewą 6:2, 6:1.

W maju 2002 roku Bowina odniosła w Warszawie pierwsze w karierze zwycięstwo w turnieju WTA Tour, wygrywając J&S Cup (z pulą nagród 180 tys. dol.). W sierpniu triumfowała także w imprezie tej samej rangi (IV Tier WTA) w Quebecu.

Belgijska tenisistka Kim Clijsters - rozstawiona z numerem czwartym - straciła tylko trzy gemy w meczu z Amerykanką Samanathą Reeves w pierwszej rundzie.

Triumfatorka kończących poprzedni sezon mistrzostw WTA Tour w Los Angeles, Clijsters wygrała we wtorek z Reeves 6:2, 6:1.

Do drugiej rundy awansowała w Melbourne także zwyciężczyni tej imprezy z 1995 roku - Mary Pierce. Francuzka wyeliminowała Austriaczkę Patricię Wartusch 6:1, 6:4.

Wyniki pierwszej rundy singla kobiet:

Serena Williams (USA, 1) - Emilie Loit (Francja) 3:6, 7:6 (7-5), 7:5

Kim Clijsters (Belgia, 4) - Samantha Reeves (USA) 6:2, 6:1

Monica Seles (USA, 6) - Lubomira Kurhajcova (Słowacja) 6:0, 6:1

Anastazja Myszkina (Rosja, 8) - Eva Fislova (Słowacja) 7:5, 6:3

Chanda Rubin (USA, 10) - Melinda Czink (Węgry) 6:4, 7:5

Magdalena Malejewa (Bułgaria, 11) - Marion Bartoli (Francja) 6:4, 6:1

Anna Smashnova-Pistolesi (Izrael, 14) - Meilen Tu (USA) 6:4, 4:6, 6:2

Nathalie Dechy (Francja, 16) - Sarah Taylor (USA) 6:2, 6:3

Barbara Schwartz (Austria) - Jelena Dementiewa (Rosja, 17) 5:7, 6:4, 6:2

Eleni Daniilidou (Grecja, 18) - Marissa Irvin (USA) 7:6 (8-6), 6:3

Amanda Coetzer (RPA) - Barbara Schett (Austria) 6:4, 6:3

Jelena Bowina (Rosja, 20) - Wiera Zwonariewa (Rosja) 6:2, 6:1

Meghann Shaughnessy (USA, 25) - Nuria Llagostera-Vives (Hiszpania) 4:6, 6:3, 6:3

Tamarine Tanasugarn (Tajlandia, 26) - Maureen Drake (Kanada) 6:0, 6:2

Clarisa Fernandez (Argentyna, 28) - Adriana Szili (Australia) 6:1, 7:5

Cristina Torrens-Valero (Hiszpania) - Iva Majoli (Chorwacja, 29) 6:3, 6:4

Mary Pierce (Francja) - Patricia Wartusch (Austria) 6:1, 6:4

Tatiana Puczek (Białoruś) - Tina Pisnik (Słowenia) 6:3, 6:0

Jelena Jankovic (Jugosławia) - Rossana Neffa-de los Rios (Paragwaj) 6:3, 6:3

Rita Grande (Włochy) - Aniko Kapros (Węgry) 6:0, 6:1

Amy Frazier (USA) - Conchita Martinez-Granados (Hiszpania) 6:0, 6:1

Els Callens (Belgia) - Martina Sucha (Słowacja) 6:0, 6:2

Petra Mandula (Węgry) - Silvija Talaja (Chorwacja) 7:5, 6:1

Daja Bedanova (Czechy) - Iveta Benesova (Czechy) 6:3, 5:7, 6:4

Jeong-cho Yoon (Korea Płd.) - Eva Dyrberg (Dania) 6:3, 6:3

Maja Matevzic (Słowenia) - Casey Dellacqua (Australia) 6:7 (6-8), 6:2, 6:2

Emmanuelle Gagliardi (Szwajcaria) - Marie-Gaianeh Mikaelian (Szwajcaria) 6:1, 2:0 - krecz Mikaelian

Alina Żidkowa (Rosja) - Laura Granville (USA) 2:6, 6:4, 6:0

Antonella Serra-Zanetti (Włochy) - Martina Mueller (Niemcy) 7:6 (7-5), 6:0

Magui Serna (Hiszpania) - Asa Svensson (Szwecja) 6:4, 3:6, 7:5

Klara Koukalova (Czechy) - Maria Szarapowa (Rosja) 6:4, 7:6 (8-6)

Ludmila Cervanova (Słowacja) - Mariana Diaz-Oliva (Argentyna) 7:6 (7-2), 6:2.

Wyniki pierwszej rundy singla mężczyzn:

Lleyton Hewitt (Australia, 1) - Magnus Larsson (Szwecja) 6:3, 3:6, 6:1, 6:7 (3-7), 6:2

Marat Safin (Rosja, 3) - Raemon Sluiter (Holandia) 6:4, 4:6, 6:3, 6:4

Roger Federer (Szwajcaria, 6) - Flavio Saretta (Brazylia) 7:6 (7-4), 7:5, 6:3

Jiri Novak (Czechy, 7) - Vincent Spadea (USA) 6:2, 2:6, 6:2, 7:6 (7-3)

Andy Roddick (USA, 9) - Zalijko Krajan (Chorwacja) 6:7 (9-11), 6:2, 7:6 (7-0), 6:3

David Nalbandian (Argentyna, 10) - Jerome Golmard (Francja) 3:6, 6:3, 6:1 - krecz

Fernando Gonzalez (Chile, 13) - Julien Varlet (Francja) 6:2, 3:6, 4:6, 6:3, 6:4

Feliciano Lopez (Hiszpania) - Alex Corretja (Hiszpania, 15) 6:7 (3-7), 7:6 (11-9), 7:6 (8-6), 6:3

Younes El Aynaoui (Maroko, 18) - Justin Gimelstob (USA) 2:6, 4:6, 6:4, 1:0 - krecz Gimelstoba

Juan Ignacio Chela (Argentyna, 19) - Karol Beck (Słowacja) 6:4, 3:6, 6:1, 6:0

Xavier Malisse (Belgia, 20) - Dominik Hrbaty (Słowacja) 6:2, 6:3, 6:2

James Blake (USA, 23) - Jiri Vanek (Czechy) 7:6 (7-2), 6:4, 6:4

Michaił Jużny (Rosja, 25) - Richard Gasquet (Francja) 3:6, 6:0, 6:1, 6:4

Gustavo Kuerten (Brazylia, 30) - Hicham Arazi (Maroko) 6:4, 7:6 (10-8), 6:3

Rainer Schuettler (Niemcy, 31) - Albert Portas (Hiszpania) 6:3, 6:2, 6:0

Andreas Vinciguerra (Szwecja) - Stefan Koubek (Austria, 32) 6:4, 6:4, 6:1

Fernando Vicente (Hiszpania) - Luis Horna (Peru) 3:6, 4:6, 6:3, 7:6 (7-3), 6:1

Olivier Rochus (Belgia) - Arnaud di Pasquale (Francja) 4:6, 4:6, 6:3, 6:3, 6:4

Lars Burgsmuller (Niemcy) - Juan Balcells (Hiszpania) 6:4, 7:5, 7:5

Joseph Sirianni (Australia) - Maks Mirnyj (Białoruś) 6:3, 6:4, 6:4

Julian Knowle (Austria) - Ryan Henry (Australia) 5:7, 6:4, 6:2, 7:5

Adrian Voinea (Rumunia) - Andre Sa (Brazylia) 6:2, 7:6 (7-2), 6:4

Todd Larkham (Australia) - Cecil Mamiit (USA) 6:7 (5-7), 6:3, 7:6 (7-5), 6:4

Jose Acasuso (Argentyna) - Gregory Carraz (Francja) 5:7, 4:3 - krecz Carraza

Wadim Kuczenko (Uzbekistan) - Ivan Ljubicic (Chorwacja) 6:3, 6:4, 1:6, 4:6, 6:3

Jaymon Crabb (Australia) - Andrew Ilie (Australia) 6:3, 3:6, 7:6 (7-3), 6:4

Radek Stepanek (Czechy) - Kenneth Carlsen (Dania) 6:0, 7:5, 6:1

Alberto Martin (Hiszpania) - Alex Bogomolov jr. (USA) 6:2, 6:4, 6:7 (3-7), 4:6, 6:1

Albert Montanes (Hiszpania) - Mariano Puerta (Argentyna) 6:2, 6:4, 6:4

Anthony Dupuis (Francja) - Jacobo Diaz (Hiszpania) 6:4, 6:3, 6:3

Robby Ginepri (USA) - Marc Rosset (Szwajcaria) 6:3, 6:4, 6:2

Richard Krajicek (Holandia) - Todd Reid (Australia) 3:6, 6:2, 6:2, 6:1