Zakopane gotowe na Puchar Świata

Blisko 90 skoczków z 19 krajów zapowiedziało udział w zawodach Pucharu Świata w skokach w Zakopanem - podał w czwartek Lech Nadarkiewicz, dyrektor imprezy. Za tydzień w Zakopanem pojawi się też 450 policjantów, drugie tyle ochroniarzy i ponad 300 dziennikarzy
Organizatorzy obiecują, że dołożą wszelkich starań, aby zapewnić bezpieczeństwo widzom. Ochroniarze będą pilnować, aby osoby bez biletów nie przedostały się na trybuny skoczni. Przed rokiem z tego powodu zabrakło miejsc dla kibiców, którzy zapłacili za wstęp. W tym roku bez karty wstępu w ogóle nie będzie można dostać się w pobliże Wielkiej Krokwi. Przygotowano po 37 tys. biletów na każdy dzień. Ich sprzedaż w trzech zakopiańskich biurach zostanie zakończona 15 stycznia.

- Jeśli nie wszystkie zostaną sprzedane, to zastanowimy się nad ich dystrybucją tuż przed zawodami - wyjaśnia Lech Nadarkiewicz.

Puchar na trzeźwo

Kontrole biletów będą przeprowadzane w sporej odległości od skoczni, bo już na ulicach dojazdowych do obiektu - Piłsudskiego, Czecha i Żeromskiego. W promieniu 300 m od Wielkiej Krokwi wprowadzono zakaz sprzedaży alkoholu i handlu obwoźnego. Pod skocznię nie będzie też można wnosić trunków oraz niebezpiecznych przedmiotów. Stadion będzie monitorowany przez kamery i zabezpieczany przez 455 wynajętych ochroniarzy, których wspomogą policjanci.

Na skoczni staną dwa telebimy, ale widoczne będą wyłącznie dla publiczność zgromadzonej na stadionie, a nie wokół niego.

Udana próba generalna

- O akredytację na zawody stara się około 500 dziennikarzy, ale otrzyma ją tylko 300 - zapowiedział Jerzy Zakrzewski, rzecznik prasowy zakopiańskiego PŚ.

Prawa do bezpośredniej transmisji telewizyjnej zawodów otrzymały tylko TVP1 oraz niemiecka ARD, jednak przebieg skoków będą mogli śledzić widzowie dziesięciu stacji telewizyjnych, które odkupiły prawa od TVP.

Sobotni konkurs - 18 stycznia - zakopiańskiego Pucharu Świata zostanie po raz pierwszy w historii stadionu rozegrany przy sztucznym oświetleniu. Wczoraj światła pomyślnie przeszły próbę generalną. Jupitery na Wielkiej Krokwi mają łączną moc 1080 luksów. Jak zaznaczają organizatorzy, wysokie maszty są tak ustawione, by w najmniejszym stopniu światło nie mogło razić skoczków.

Tajemnice organizatorów

Organizatorzy nie obawiają się kaprysów pogody, śniegu mają pod dostatkiem. Na wypadek gwałtownej odwilży przygotowano chemikalia, które utrzymają śnieżną pokrywę na skoczni nawet przy wysokich dodatnich temperaturach. Zawodom mógłby zaszkodzić jedynie bardzo silny wiatr. Do niedzieli nie przewiduje się jednak poważniejszych zmian pogody. Pula nagród dla najlepszych skoczków każdego dnia sobotnio-niedzielnych zawodów wyniesie 50 tys. franków szwajcarskich. W zawodach zapowiedziało udział ponad 90 zawodników z 19 państw, w tym 14 z Polski. Kto nas będzie reprezentował - na razie nie podano. Najpewniej wystąpią wszyscy zawodnicy, którzy pojawili się w tym sezonie w zawodach Pucharu Świata i Pucharu Kontynentalnego, a także najbardziej obiecująca młodzież. Organizatorzy nie ujawnili, ile kosztować będzie organizacja i przeprowadzenie zawodów w Zakopanem. Tajemnicą pozostaje także scenariusz 20-minutowej inauguracji imprezy.