Londyn 2012. Piłka nożna. Amerykańskie media krytykują koszulki Amerykanek po zwycięstwie

Natychmiast po końcowym gwizdku, oznaczającym złoty medal dla Amerykanek w piłce nożnej, piłkarkom podano białe koszulki Nike'a z hasłem ?Wielkość odnaleziona?. Nie spodobało się to komentatorom w USA: - Wielkość może i odnaleziona, ale skromność na pewno nie - pisali, martwiąc się, że sytacja z koszulkami może zaszkodzić wizerunkowi USA.
Mecz finałowy turnieju kobiecego obfitował w podteksty. Amerykanki od lat są elitą kobiecej piłki nożnej, występowały dotąd w wszystkich olimpijskich finałach turnieju piłkarskiego, piątkowe złoto było ich czwartym w historii i trzecim z rzędu. Ale to właśnie Japonki, niemal dokładnie rok temu, pozbawiły Amerykanki korony mistrzyń świata. Reprezentacja USA bardzo ciężko harowała wiec by "odkuć się" na igrzyskach.

Szkoda tylko, zauważają komentatorzy w USA, że wielkie zwycięstwo podopiecznych Szwedki Pii Sundhage zostało przyćmione "aferą koszulkową".

To, że sportowcy po wielkich triumfach zakładają specjalne koszulki to nic niezwykłego. Ale to, że koszulka z logiem Nike'a pojawiła się na igrzyskach olimpijskich to już gruby nietakt. Kontrowersje wzbudza także samo hasło. Zdaniem amerykańskich komentatorów wyraża brak szacunku do rywala i umacnia stereotypy o "amerykańskim imperializmie".

Ben Rothenberg, felietonista New York Timesa napisał na tweeterze: "Wielkość odnaleziona, ale nie skromność. Obrzydliwe". Wtóruje mu Courtney Nguyen ze Sports Illustrated: "Wyrzućcie te koszulki dziewczyny, zachowajcie klasę."

Przeważają jednak opinie, że za wygląd i obecność koszulek nei należy winić piłkarek - im zostały one po prostu podane. Zawinił, zdaniem dziennikarzy, ktoś na linii Nike - Team USA, który akcją tą zaszkodził i firmie Nike i wizerunkowi reprezentacji.

- Jest jeden niezawodny i właściwy sposób by świętować wielkość Ameryki - pisze felietonista Chris Chase - Zamiast paradować w komercyjnych koszulkach, stać na najwyższym stopniu podium i śpiewać amerykański hymn.