Weymouth szczęśliwe dla Klepackiej

Najpierw pływała w basenie, ale za chwilę można było ją spotkać na desce. Była skazana na żeglarstwo ze względu na ojca. W trzecim starcie na igrzyskach Zofia Noceti-Klepacka wywalczyła upragniony medal. Na szczęśliwym akwenie w Weymouth 26-letnia zawodniczka YKP Warszawa złowiła brąz.
Klepacka była jedną z naszych murowanych faworytek do medalu podczas igrzysk w Londynie i nie zawiodła. Brąz w klasie RS:X wywalczyła na szczęśliwym akwenie w Weymouth.

Ale olimpijski medal przez długie chwile wymykał się z rąk. Klepacka dopiero w dramatycznym finałowym biegu wywalczyła brąz. Polka stoczyła na trasie heroiczną walkę. Przez pół trasy była poza podium, tuż przed metą miała okazję nawet na srebro. Wcześniej nie uniknęła pomyłek. Po wyścigu numer osiem sędziowie ukarali Klepacką za zjechanie z trasy i ominięcie jednego ze znaków. W rezultacie straciła pozycję wiceliderki klasyfikacji generalnej. Tuż po rywalizacji zespół Ukrainki Olhy Maśliwiec zgłosił zastrzeżenia, ale za późno. Sędziowie odrzucili protest.

Dla 26-letniej reprezentantki YKP Warszawa były to już trzecie igrzyska olimpijskie. W 2004 roku w Atenach była 12. w klasie Mistral, a cztery lata temu w Pekinie zajęła 7. miejsce w klasie RS:X. Do Londynu jechała jako srebrna medalistka mistrzostw świata z Madeiry oraz druga zawodniczka w światowym rankingu w klasie RS:X. W karierze cieszyła się już z tytułów mistrzyni świata i Europy. Do pełni szczęścia brakowało olimpijskiego krążka.

- Zosia jest w tym momencie najlepsza na świecie i jest na pewno zdecydowaną faworytką do miejsc medalowych. Ona codziennie przepływa w Weymouth około tysiąca kilometrów. Na igrzyskach spodziewam się perfekcyjnej jazdy z jej strony - mówił przed igrzyskami klubowy trener Witold Nerling, który trenuje zawodniczkę od 15 lat.

Klepacka była skazana na żeglarstwo ze względu na ojca. Właśnie jego Klepacka uważa za najbardziej wpływową osobę w karierze. Zanim zawodniczka zaczęła trenować windsurfing ćwiczyła pływanie w Szkole Mistrzostwa Sportowego przy ul. Konwiktorskiej. Specjalizowała się w stylu klasycznym, ale jej trener stwierdził, że nie będzie w stanie poprawiać rezultatów. Zaczęła szukać ujścia w innej dziedzinie. Wybór był prosty.

- Zawsze chciała zajmować się sportem na poważnie. Pamiętam, że kiedy do nas przychodziła była świetnie przygotowana wydolnościowo. W tej dyscyplinie sukces odnosi się ciężką, mozolną pracą, zaangażowaniem i jej się to udało - podkreśla Nerling.

Zgodnie z oczekiwaniami w Londynie złoto zdobyła Hiszpanka Marina Alabau. Klepacka doskonale zna rywalkę, bowiem przez jedną trzecią roku ze sobą rywalizują, a nawet wspólnie trenują. Jest między nimi ostre współzawodnictwo, ale również przyjaźń. - Z Alabau pierwszy raz Zosia spotkała się na zawodach jak miała 10 lat - wspomina trener YKP Warszawa.

Sukcesy warszawianki na desce z żaglem zostały docenione w stolicy. W lutym tego roku Klepacka otrzymała tytuł Najlepszego Sportowca Warszawy w 2011 roku i jest Sportową Twarzą Warszawy. Nikt nie będzie zdziwiony jeśli sukces powtórzy za rok.

- Wygrywa ten, kto popełnia najmniej błędów. Suma błędów Zosi wskazuje na to, że jest trzecia na świecie, ale dalej uważam, że jest najlepszą zawodniczką globu - kończy Nerling.