We wtorek ostatni mecz Polonii w pierwszej rundzie Pucharu Mistrzów

Koszykarze Polonii-Warbud Warszawa muszą wygrać z Atomeromu Paks i czekać na wynik z Moskwy, żeby awansować do kolejnej rundy Pucharu Mistrzów FIBA. Początek meczu w hali AWF przy ul. Marymonckiej 34 o godz. 18.
W drugim etapie Pucharu Mistrzów są już dwa polskie zespoły - Anwil Włocławek i Prokom-Trefl Sopot, które bez porażek liderują w swoich grupach i wystąpią także w prestiżowym Final Four Konferencji Północnej w Wilnie w połowie stycznia. Jeśli uda się i Polonii, to warszawiacy od 4 lutego do 25 marca będą mieli mocno przeładowany kalendarz (mecze w tzw. szóstkach w PLK i gry w całej Europie w pucharach).

Z 11 grup Pucharu Mistrzów z całej Europy (podzielonej na trzy konferencje) do drugiego etapu kwalifikują się po dwie najlepsze drużyny i dwie z trzecich miejsc z najlepszym bilansem. Warszawiacy powinni raczej liczyć tylko na jedno z dwóch pierwszych miejsc, bo musieliby rozgromić Węgrów i liczyć na cuda w co najmniej pięciu grupach, żeby wejść z trzeciego miejsca. Ale, aby zająć drugą lokatę nie mogą liczyć tylko na siebie. Muszą wierzyć, że niepokonany dotąd zespól Lietuvos Rytas Wilno zwycięży także w ostatniej kolejce w nieistotnym dla siebie spotkaniu w Moskwie z Chimkami. Wtedy zespół z Moskwy i Polonia będą miały tyle samo punktów i to warszawiacy wejdą do następnego etapu, bo wygrali z Rosjanami dwukrotnie.

Polonia wygrała w pierwszej rundzie na Węgrzech 86:84 po dogrywce, mimo że miała spore kłopoty w walce pod koszami. Najskuteczniejsi w zespole z Paksu byli wówczas nie jak zazwyczaj amerykański rozgrywający Terrence Davis, ale dwaj środkowi reprezentacji Węgier Laszlo Czigler (23 punkty) i Erno Sitku (18). Istotnymi graczami zespołu mistrza Węgier są także 34-letni skrzydłowy z Litwy Vaidas Jurgilasoraz dwaj obrońcy z węgierskiej kadry Zalan Meszaros i Gergely Fodor.

Teraz Polonii powinno pójść łatwiej, wszak pod koszem ma Glena Whisby, który spisuje się coraz lepiej (16 punktów, 8 zbiórek, 3 bloki, 3 asysty w lidze w Inowrocławiu), a Michał Hlebowicki po przerwie spowodowanej kłotnią z trenerem pokazał, że może być przydatny nawet przez kilka minut (sześć punktów w osiem minut przeciwko Noteci). Nadal jednak nie wystąpi kontuzjowany Goran Kalamiza i rozgrywanie może być najważniejszym kłopotem - Krzysztof Sidor ostatnio grał 40 minut.



Pozostałe mecze 10. kolejki: Chimki Moskwa - Lietuvos Rytas Wilno, BC Kijów - Kalev Tallin.

Tabela po 9 kolejkach

1. Lietuvos Rytas9-018856-593
2. Chimki6-315798-748
3. Polonia5-414746-755
4. Kijów3-612763-817
5. Atomeromu2-711678-799
6. Kalev2-711622-751