Sport.pl

Hiszpania - Włochy. Kto bardziej dorósł do złota

Włosi na złoto mistrzostw Europy czekają 44 lata, Hiszpanie mogą zostać pierwszą drużyną, która wygrała trzy wielkie turnieje z rzędu, ale na trudniejszego rywala trafić nie mogli.
4 : 0
Informacje
Euro 2012 - Finał
Niedziela 01.07.2012 godzina 20:45
Wyniki szczegółowe
Wynik
Hiszpania
4
Włochy
0
Hiszpański futbol przeżywa właśnie najlepsze chwile w historii. Choć reprezentacja debiutowała na mundialu w 1934 r., tak medalodajnego okresu jeszcze nie przeżywała. Do 2008 r. piłkarze "La Roja" wybiegali tylko złoto i srebro ME, a w ostatnich czterech latach triumfowali w mistrzostwach kontynentu i mistrzostwach świata. W dodatku panowanie nad piłką klubową - przynajmniej jeśli chodzi o zainteresowanie - przejęły Real Madryt i FC Barcelona.

Włosi przywieźli do Polski i na Ukrainę prawdopodobnie najgorszą reprezentację w historii, pełną piłkarzy zmęczonych klęskami tamtejszego futbolu. W następnej Lidze Mistrzów wystąpi tylko trzech reprezentantów Serie A, bo liga włoska została wyprzedzona przez Bundesligę. Dziś największym problemem Italii nie jest jednak gonienie Niemców, tylko obrona pozycji czwartej ligi w Europie przed coraz silniejszą Portugalią. Łatwo nie będzie, bo tuż przed ME wybuchła kolejna afera związana z ustawianiem meczów, a ze zgrupowania kadry policja zabrała obrońcę Domenico Criscito.

Trudno się dziwić, że zdaniem bukmacherów obrońcy tytułu są zdecydowanymi faworytami. Hiszpanie szykują się jednak do pojedynku ze swoją

"bestia negra", czyli zmorą.

Gdy cztery lata temu mierzyli się z Włochami w ćwierćfinale mistrzostw Europy, "Marca" przypominała, że na zwycięstwo czekają 88 lat. W Austrii i Szwajcarii skończyło się bezbramkowym remisem, o zwycięstwie drużyny Luisa Aragonésa zdecydowały rzuty karne. Na siedem prób Hiszpanie nie zwyciężyli z Włochami ani jednego meczu o punkty w regularnym czasie gry. Na inaugurację Euro 2012 był remis 1:1, a trener Vicente del Bosque mówił, że rywale zagrali tak odważnie i tak dobrze jak jego zespół. - Nikt nie sprawił nam tylu problemów - dodał w piątek 61-letni selekcjoner.

Przez trzy tygodnie, które dzielą mecz w Gdańsku od finału w Kijowie, obie drużyny rosły, ale która bardziej dorosła do finału?

Na początku czerwca hiszpańska obrona przypominała ledwie skleconą naprędce konstrukcję, która po silniejszym uderzeniu może się rozsypać. Stoperzy uczyli się grać ze sobą, boczni obrońcy poznawali wielki turniej. Na bohatera pierwszego meczu wyrósł bramkarz Iker Casillas. Ale w Polsce i na Ukrainie klej między hiszpańskimi defensorami wreszcie się związał. W półfinale obrońcy tytułu nie pozwolili Portugalii na oddanie ani jednego celnego strzału.

Rósł też, a właściwie dorastał, włoski atak. Z Hiszpanią składający się z dwóch leniuchów, którzy chyba tylko przypadkiem nie ucięli sobie drzemki, gdy Hiszpanie wykonywali rzuty rożne. Antonio Cassano i Mario Balotelli nie pomagali kolegom po stracie piłki, ten ostatni mógł strzelić gola, ale zamiast pędzić na bramkę Casillasa, człapał i jego akcję przerwał Sergio Ramos. Na pomoc został wezwany Antonio Di Natale. Gdy 34-letni snajper zdobył bramkę, wydawało się, że zbliżył się do pierwszej jedenastki. Cesare Prandelli Balotellego posadził jednak na ławce tylko w meczu z najsłabszą w grupie Irlandią. I w półfinale z Niemcami doczekał się wybitnego występu napastników. SuperMario strzelił dwa gole, podania Cassano rozrywały wcześniej szczelną obronę brązowych medalistów ostatniego mundialu. I pomyśleć, że poprzednik Prandellego Marcello Lippi Cassano ignorował.

Przez cały turniej del Bosque i Prandelli szukali też najlepszej taktyki dla swoich drużyn. Hiszpan jest w ciut lepszej sytuacji, na niedzielny mecz jego zespół - jak wcześniej - wybiegnie w ustawieniu 4-3-3, a

w ataku stanie pomocnik Cesc Fabregas.

Choć po meczu z Włochami hiszpański selekcjoner usłyszał od trenera Realu José Mourinho, że bez typowego napastnika mistrzowie Europy są zespołem bezpłodnym, kolejne mecze udowodniły, że lepszego rozwiązania nie ma. Fernando Torres strzelał tylko Irlandczykom, z Portugalią zawiódł Alvaro Negredo. Fabregas, który w półfinale po 65 minutach zastąpił napastnika Sevilli i uważał, że grał fatalnie, daje zespołowi więcej niż występujący w tym miejscu koledzy. Występ Fabregasa jest tym bardziej prawdopodobny, że del Bosque najbardziej obawia się włoskiego środka pola, w którym szaleją Andrea Pirlo i Daniele De Rossi. Z dodatkowym pomocnikiem łatwiej będzie przejąć władzę w środku boiska.

Hiszpański selekcjoner musi podjąć tylko jedną trudną decyzję: zostawić w jedenastce Davida Silvę, który w dwóch pierwszych meczach strzelił gola i miał trzy asysty, a później zgasł, czy wstawić do niej Pedro, zdecydowanie lepiej grającego w meczu z Portugalią, uchodzącego za wybitnego specjalistę od meczów najważniejszych? Dwa lata temu selekcjoner dał mu szansę w półfinale z Niemcami i ten zagrał tak dobrze, że rozpoczął od pierwszej minuty finał mundialu.

Prandelli wątpliwości może mieć więcej. Z powodu kontuzji jego drużyna zaczynała ME w ustawieniu 3-5-2, z przesuniętym na środek defensywy pomocnikiem De Rossim. W tej taktyce Włosi strzelili Hiszpanom gola i stworzyli szanse na kolejne. W następnym spotkaniu - z Chorwacją - znów w tym samym ustawieniu stracili jednak bramkę. Później zaczęli biegać w systemie 4-1-3-2 i w trzech meczach Gianluigi Buffon pokonać się nie dał (skapitulował tylko po strzale Mesuta Özila z rzutu karnego).

Prandelli musi uważać, bo Hiszpanie po mistrzostwo zmierzają głównie dzięki rosnącej jakości gry w obronie. I nie ma mowy o przypadku, bo Iker Casillas w fazie pucharowej wielkiego turnieju nie puścił gola od dziewięciu meczów.

Dla włoskiego selekcjonera to najważniejsze spotkanie w karierze. Choć w seniorskim futbolu pracuje od 20 lat, nigdy żadnego trofeum nie zdobył. Ale na Euro 2012 i on rósł z każdym meczem. Gdyby tylko przyznawano nagrodę dla najlepszego trenera turnieju, były pewniakiem.

Del Bosque walczy o jeszcze więcej. Może zostać pierwszym trenerem, który z klubem zdobył Puchar Europy, a z reprezentacją mistrzostwo świata i Europy.

Typują bukmacherzy

Hiszpania-Włochy
1-2
1,53-2,375
Źródło: William Hill

Cesc Fabregas: » Już przeszliśmy do historii


Więcej o: