Euro 2012. Hiszpania - Portugalia. Bez zęba na przedzie

Zamiast mówić o popisach środkowych napastników podczas Euro 2012, częściej wskazuje się tych, którzy zawodzą. Na swoje gwiazdy narzekali Francuzi i Szwedzi, a nawet Niemcy. Tylko Hiszpanie są zadowoleni, bo częściej grają bez klasycznych napastników.
0 : 0
Informacje
Euro 2012 - Półfinały
Środa 27.06.2012 godzina 20:45
Wyniki szczegółowe
Wynik
Portugalia
0
Hiszpania
0
Typowi, środkowi napastnicy strzelili na razie na tym turnieju 44 proc. goli (30 z 68). W porównaniu z poprzednimi turniejami strzelają mniej. Cztery lata temu zdobyli blisko połowę bramek (38 z 77 - 49 proc.), a osiem lat temu ponad połowę (40 z 77 - 52 proc.).

Na pierwszy rzut oka Niemcy wydają się jedynym zespołem zadowolonym ze swoich szpic. Kibice kłócą się tylko o to, który - Mario Gómez czy Miroslav Klose - powinien grać na środku ataku. Jak wyliczyli niemieccy dziennikarze, w pierwszych dwóch meczach Gómez miał piłkę przy nodze łącznie przez 22 sekundy i strzelił w tym czasie trzy gole. W ćwierćfinale z Grecją zastąpił go w pierwszym składzie rezerwowy Klose, który, jeśli chodzi o liczbę bramek w kadrze, goni Gerda Müllera. I zaliczył 64. trafienie (Müller ma ich 68).

Niemcy są jednak na tegorocznym Euro wyjątkiem. We francuskiej reprezentacji winnym porażki obwołano m.in. Karima Benzemę. Napastnik Realu w ubiegłym sezonie strzelił 32 gole, na Euro ani jednego. - Bez Cristiano Ronaldo Benzema jest bardzo przeciętny - mówiono we francuskiej telewizji. Król strzelców ligi francuskiej Olivier Giroud z Montpellier uzbierał na całym turnieju raptem 32 minuty bez żadnego celnego strzału.

Inni "królowie" też zawiedli, czyli kolejno król strzelców Premier League Robin Van Persie (30 goli dla Arsenalu, 1 na Euro) i król Bundesligi Klaas-Jan Huntelaar (29 goli dla Schalke, 0 na Euro), król Serie A Zlatan Ibrahimović (28 goli dla Milanu, 2 gole - w meczu przegranym i w meczu o nic).

Większość trenerów na turnieju wystawiało skład z jednym napastnikiem i bardzo silnymi skrzydłowymi, który w zależności od sytuacji na boisku zmieniał się z 4-5-1 na 4-3-3. Najbardziej wysunięty napastnik był często najsłabszym punktem zespołu. Czechom na nic nie przydał się król strzelców Euro 2004 Milan Barosz. Środkowy napastnik Rosji Aleksandr Kierżakow (23 gole dla Zenita w ubiegłym sezonie) seryjnie marnował okazje. Poza golem z Grecją niczym nie wyróżnił się Robert Lewandowski. Duńczyk Nicklas Bendtner strzelił dwa gole z Portugalią - w przegranym meczu. Wariant z dwoma napastnikami w drużynach Włoch, Irlandii, Chorwacji czy Ukrainy też nie wychodził na dobre.

Szczególnym przypadkiem są rywale, który w środę zagrają w półfinale w Doniecku. Portugalia i Hiszpania radzą sobie bez napastnika, ci pierwsi z konieczności, drudzy z wyboru. Portugalczycy na brak skutecznej gwiazdy grającej na pozycji klasycznej "dziewiątki" narzekają od czasów Eusebio. Pedro Pauleta, który na tej pozycji grał przez lata statystyki w reprezentacji nabijał głównie w meczach towarzyskich, zamiast na wielkich turniejach. Dla trenera Paula Bento to nie problem, bo atak Portugalii dominuje wszystko mający, wszędzie grający, iniemamocny Cristiano Ronaldo, ale brak solidnego partnera w polu karnym bije w oczy.

Do Héldera Postigi, który każdy mecz zaczynał w pierwszym składzie, koledzy podawali, gdy musieli, bo w pobliżu nie było Cristiano Ronaldo lub Naniego. Postiga z powodu kontuzji już na turnieju nie zagra. Trener Bento musi go zastąpić Hugo Almeidą (w poprzednim sezonie 10 goli w lidze dla Besiktasu), rezerwowym Porto Silvestre Varelą (3 gole w lidze) lub 21-letnim rezerwowym Benfiki Nélsonem Oliveirą, który w ubiegłym sezonie w ogóle nie strzelił gola w lidze.

Trener Hiszpanii Vicente del Bosque na brak napastników nie narzeka, ale grając z najmocniejszymi rywalami, wszystkich... sadza na ławce. Gwiazdor Athletic Bilbao Fernando Llorente nie zagrał jeszcze na turnieju ani minuty. Minutę zagrał Alvaro Negredo, który dla Sevilli strzelił 14 goli, a w 11 występach w kadrze trafił sześciokrotnie. Nawet Fernando Torres, który strzelił dwa gole Irlandii, mecz z Francją zaczął na ławce rezerwowych.

A krytykowany del Bosque pomysłu nie zmienia i wygrywa. Może środkowy napastnik nie jest już potrzebny?

Więcej o: