Euro 2012. Casillas jak Arconada, Menez jak Bellone, ale kto jak Platini?

2 : 0
Informacje
Euro 2012 - Ćwierćfinały
Sobota 23.06.2012 godzina 20:45
Wyniki szczegółowe
Wynik
Hiszpania
2
Francja
0
W meczu z aktualnymi mistrzami Europy i świata Francuzi nie są oczywiście faworytami. Ale we futbolu - jak chyba w żadnym innym sporcie oglądamy się w przeszłość, inspirujemy się nią i czerpiemy z niej nadzieję.
Racjonalnych argumentów Francja na swoją obronę w starciu z Hiszpanią ma niewiele. Co prawda Furia Roja na razie nie furia, ale i Francuzi nie allez...

Chyba nigdy w historii nie było tak żeby każdy hiszpański odpowiednik był na swojej pozycji lepszy od francuskiego (moim zdaniem jedynie Debuchy może obecnie rywalizować z Arbeloą). Racjonalnie nie ma więc żadnych przesłanek za zwycięstwem Francji.

A kiedy nie ma żadnych przesłanek trzeba szukać talizmanów. Takich jak słynny finał mistrzostw Europy sprzed 28 lat. Pamiętacie? O zwycięstwie Francuzów w 1984 roku zdecydował nienadzwyczajny nawet rzut wolny nadzwyczajnego wówczas Michela Platiniego i (a właściwie przede wszystkim) fatalny błąd świetnego skądinąd bramkarza Arconady, który przepuścił wtedy piłkę pod pachą. Rywali, którzy za wszelką cenę chcieli wyrównać dobił w ostatniej minucie Bruno Bellone.

Iker Casillas to jeden z najlepszych bramkarzy świata i w zasadzie nie popełnia błędów. Wiadomo jednak, że nie ma bramkarzy bezbłędnych, trzeba im tylko dac szansę strzelić klopsa. A kiedy ma się gorszą drużynę, to właściwie jedyną okazją na zdobycie gola jest właśnie strzał z rzutu wolnego...

Kto mógłby przeistoczyć się w Platiniego II? Wybrałbym kogoś z duetu Hatem Ben Arfa - Samir Nasri. Obaj nawet w nieszczęsnym starciu ze Skandynawami udowodnili, że mają kopyto i że potrafią podkręcić. Byleby tylko Adil Rami trzymał się własnej połowy...

A w dżokera Bruno Belleone'a mógłby wcielić się szybki jak wiatr inny rezerwowy Jeremy Menez. W 90 minucie mógłby uciec każdemu hiszpańskiemu obrońcy czego sobie i państwu życzę.

PS Jest tylko jeden poważny problem. Francuzi po porażce ze Szwecją kłócą się. A oni na pożerające ich spory nie mają szczepionki. To na wielkich turniejach zostało już przez nich udowodnione.