Hofer dla Gazety: Słowa uznania dla Adama

Jak na początku sezonu oceni Pan formę tych, którzy dominowali w ubiegłym sezonie: Svena Hannawalda, Simona Ammanna i Adama Małysza? - odpowiada WALTER HOFER, dyrektor FIS odpowiedzialny za skoki narciarskie.


- Sven miał po ubiegłym sezonie kilkumiesięczną przerwę spowodowaną kontuzją kolana. Na pewno nie zapomniał, jak się skacze. To doświadczony, cwany skoczek i wie, jak sobie poradzić z takimi problemami. Teraz jednak, nagle, wpadł w jakąś apatię. Jednego dnia skakał jak najlepsi, następnego nie kwalifikował się do konkursów. Potrzeba mu czasu, by wrócił i skakał tak jak rok temu.

Ammann po wielkim sukcesie olimpijskim miał latem problemy. Zdawał maturę. W życiu każdego człowieka to bardzo ważne chwile i na pewno nie pozostają bez wpływu na zawodnika. Przez wiele tygodni koncentrował się nie na skokach czy treningu, ale nauce. Stąd może o jego słabszej dyspozycji decyduje to "rozchwianie" uwagi.

Dla Adama mam same słowa uznania. To wielki profesjonalista. Doświadczony, pewny siebie, swojej klasy, umiejętności. Zachował formę, skacze "constans" na tym samym, wysokim poziomie. To świadczy o jego talencie, mistrzostwie.