Euro 2012. Rodzina Walcotta zostaje w domu. Boi się rasizmu

Rodzina czarnoskórego reprezentanta Anglii, Theo Walcotta, mecze Euro 2012 obejrzy w telewizji. Boi się, że na Ukrainie spotkałaby się z rasizmem.
Brat Theo, Ashley, napisał na Twitterze, że on i jego ojciec Don nie pojadą do Kijowa i Doniecka, gdzie Anglicy rozegrają swoje mecze grupowe, ponieważ obawiają się o bezpieczeństwo.

"Niestety mój tata i ja zdecydowaliśmy się nie jechać na Ukrainę, ponieważ boimy się możliwych konfrontacji i ataków rasistowskich (sic)..." - napisał Ashley.

"Czasami nie warto ryzykować, ale nasuwa się pytanie, dlaczego turniej tej wagi jest rozgrywany w miejscu, w którym nie można zagwarantować bezpieczeństwa ludziom o różnych wyznaniach. Mimo to będę oglądał wszystkie mecze."

"Na świecie nie ma miejsca dla rasizmu" - dodał.

W środę nowy selekcjoner reprezentacji Anglii, Roy Hodgson, ostrzegł kibiców, że po przyjeździe na Ukrainę mogą paść ofiarą ataków rasistowskich.

Hodgson wyraził swoje zdanie kilka dni po tym, jak telewizja "Sky" wyemitowała reportaż opowiadający o grupie neonazistowskiej z Doniecka, która planuje ataki na azjatyckich i czarnoskórych kibiców angielskiej reprezentacji podczas spotkań Euro 2012.

- Nie ma wątpliwości, że kwestia przemocy i rasizmu, podobnie jak chuliganizm pokazany w reportażu "Sky", martwią nas wszystkich, a przede wszystkim kibiców, którzy mają tam pojechać i mogą zostać pobici, jeśli nie będą biali - mówił Hodgson.

Hodgson ogłosił powołania. Kadra Anglii na Euro 2012 »