Ekwueme odchodzi z Polonii

Pomocnik Polonii Warszawa Emmanuel Ekwueme prowadził wczoraj w Łodzi rozmowy na temat możliwości podpisania kontraktu z Widzewem. W najbliższych dniach w tej sprawie będą rozmawiać przedstawiciele obu klubów
- Ekwueme wezmę w ciemno - powiedział trener Widzewa Franciszek Smuda w jednym z ostatnich wywiadów. Nigeryjski piłkarz znajduje się na pierwszym miejscu na jego liście życzeń. Życzenie Ekwueme z kolei jest bliskie intencjom Smudy - Nigeryjczyk chce opuścić Polonię.

Po wczorajszym przedpołudniowym treningu "Czarnych Koszul" na Konwiktorskiej Ekwueme wyjechał do Łodzi. Tam w siedzibie Widzewa ustalał warunki ewentualnego kontraktu z nowym klubem. - Przyznaję, że odbyły się rozmowy na linii zawodnik - klub, ale nie było równie ważnych negocjacji na linii klub - klub. Emmanuel chce grać w Widzewie i myślę, że w tej sprawie się porozumie. Nie wiem. jak ta sytuacja się rozwinie po rozmowach pana Wojciechowskiego (przedstawiciela Widzewa - przyp. ok.) z prezesem Polonii - powiedział "Gazecie" menedżer Ekwueme Lech Nowakowski.

Ekwueme grał w Widzewie w rundzie wiosennej poprzedniego sezonu. Pomógł łódzkiemu klubowi utrzymać się w ekstraklasie. Strzelił jedną bramkę. W czerwcu wrócił do Polonii, z którą wiąże go ważny do czerwca 2004 roku kontrakt.

Jeśli transfer Ekwueme do Łodzi doszedłby do skutku, niewykluczone, że Nigeryjczyk spotkałby w Łodzi swoich kolegów z Polonii. Arkadiusz Bąk, któremu w grudniu kończy się kontrakt z zespołem "Czarnych Koszul", ma poważną ofertę właśnie z Widzewa. W przypadku tego zawodnika nie jest to jedyna propozycja. Bąka chce również Ruch Chorzów. W obu klubach były reprezentant Polski zresztą występował.

Widzew jest również zainteresowany sprowadzeniem obrońcy Polonii Arkadiusza Kaliszana. Ten transfer miałby z kolei stanowić rozliczenie między współwłaścicielem łódzkiego klubu Andrzejem Grajewskim i prezesem Polonii Januszem Romanowskim za transfer Macieja Scherfchena (Grajewski sprzedał Polonii tego piłkarza, gdy był sponsorem Lecha Poznań). Kaliszan ma również ofertę z Lecha, jeśli do tego klubu przyszedłby pracujący w minionym sezonie w Polonii czeski szkoleniowiec Libor Pala.

To nie koniec wyprzedaży piłkarzy Polonii. Na transfery zagraniczne mogą bowiem liczyć reprezentanci kraju - Paweł Kaczorowski i Marcin Kuś. Do III-ligowego Kolportera Korony Kielce Dariusz Wdowczyk, który doprowadził warszawski klub w 2000 roku do mistrzostwa Polski, chce sprowadzić kilku autorów tego sukcesu - na pewno Mariusza Malinowskiego (w tym sezonie częściej w rezerwach), a nawet Mateusza Bartczaka (ostatnio kontuzjowanego).

Do Katowic w piątek

Piłkarze Polonii otrzymali wczoraj stypendia za październik. Klub spóźnił się z ich wypłatą o dziesięć dni. Zawodnicy mieli bowiem mieć je wypłacone 10 listopada.

Stypendia (przeciętnie 1,6 tys. zł brutto) to ostatnie pieniądze wypłacane dla piłkarzy z Konwiktorskiej. Nie otrzymują premii za wygrane mecze - choć wygrywają ich mało - raty kontraktowe są płacone nieregularnie bądź wcale.

W ubiegłym miesiącu z powodu zaległości finansowych piłkarze uciekli się do protestu i nie wyjechali na zgrupowanie przedmeczowe do Konstancina. Postanowili też jeździć na spotkania wyjazdowe w dniu meczu.

W tym ostatnim przypadku zmienili zdanie. Na najbliższe spotkanie, które w sobotę odbędzie się w Katowicach z Dospelem, zespół Polonii wyjeżdża w piątek. - To dla ich dobra. Jak by oni się czuli na meczu po sześciu godzinach jazdy autokarem - mówi kierownik drużyny Stanisław Mróz.