Amika zainteresowana Grzybowskim

PIŁKA NOŻNA . Jest bardzo prawdopodobne, że piłkarz Zagłębia Zbigniew Grzybowski po zakończeniu rundy jesiennej odejdzie z lubińskiego klubu
Grzybowskiemu kontrakt z Zagłębiem wygasa 31 grudnia tego roku. Po tym terminie zgodnie z prawem Bosmana piłkarz - jeżeli zechce - za darmo będzie mógł odejść do innego klubu polskiego lub zagranicznego. Kilka dni temu w wywiadzie dla "Gazety" sam zawodnik był bardzo tajemniczy i na razie nie chciał ujawnić, jaką podejmie decyzję i czy ma już oferty z innych zespołów. Stwierdził tylko, że na konkrety jest jeszcze za wcześnie, a szanse na przedłużenie kontraktu z Zagłębiem ocenił na 50 procent.

Według naszych nieoficjalnych, ale bardzo wiarygodnych informacji Grzybowski znalazł się na liście życzeń Amiki Wronki i wszystko wskazuje, że w rundzie rewanżowej będzie bronił barw tego klubu. Dla Amiki to bardzo dobra transakcja, gdyż klub nie musi płacić sumy transferowej Zagłębiu, tylko dojść do porozumienia z samym piłkarzem w kwestii jego kontraktu indywidualnego.

W tym sezonie Amika gra bardzo słabo - odpadła już w rywalizacji o puchar Polski, puchar UEFA, a w lidze bliżej ma do strefy spadkowej niż czołówki tabeli. Tak słabego sezonu we Wronkach nie było od dawna. W efekcie działacze podjęli decyzję o przewietrzeniu składu. Na pewno w przerwie między rundami zespół zostanie poważnie wzmocniony. Jednym z nowych zawodników Amiki ma zostać właśnie Zbigniew Grzybowski. Może on występować na pozycji lewego pomocnika, gdzie rywalizowałby o miejsce w składzie z bardzo słabo ostatnio grającym Markiem Zieńczukiem, ale również może być wystawiany jako napastnik.

Zdecydowanym zwolennikiem sprowadzenia Grzybowskiego do Wronek jest trener Amiki Mirosław Jabłoński. To właśnie pod trenerską ręką Jabłońskiego Grzybowski zrobił ogromne piłkarskie postępy. W czasie, gdy Jabłoński pracował w Lubinie, "Grzybek" stał się jednym z najlepszych ligowych zawodników.

Nie można jednak wykluczyć, że o Grzybowskiego starać się będą inne kluby. Według naszych informacji piłkarz Zagłębia obserwowany jest przez przedstawicieli niemieckich klubów - Hannover 96 i Energie Cottbus. Przypomnijmy tylko, że ponad rok temu Grzybowski wraz z innym lubińskim zawodnikiem Dariuszem Żurawiem przez dłuższy czas trenował w Hanowerze. Obydwaj już wówczas mieli za darmo trafić do Niemiec, ale ówczesnemu prezesowi Zagłębia Jackowi Kardeli udało się doprowadzić do sytuacji, w której prawo Bosmana nie obowiązywało w przypadku transferów tych zawodników. Ostatecznie Hannover zdecydował się zapłacić za Żurawia, a Grzybowski wrócił do Polski. Jednak trzeba pamiętać, że teraz zawodnik Zagłębia będzie do wzięcia za darmo.