Sport.pl

Grodno'93 - Prokom Sopot 65:81

Koszykarze Prokomu Trefl Sopot odnieśli już szóste zwycięstwo w Pucharze Mistrzów. Tym razem wygrali na wyjeździe z Grodnem'93 i nadal są liderem grupy C Konferencji Północnej.
Do Grodna koszykarze Prokomu przyjechali dopiero w dniu meczu, ale nie mogli być zmęczeni podróżą. Jechali bowiem z położonego blisko granicy Białegostoku, gdzie nocowali. W ich grze nie było również widać zmęczenia ligowym meczem z Czarnymi Słupsk, od pierwszych minut sopocianie uzyskali zdecydowaną przewagę. Po akcjach Josipa Vrankovicia prowadzili w 4 min. 13:6. Moment zawahania nastąpił tylko pod koniec pierwszej kwarty, kiedy gospodarze zbliżyli się na dwa punkty. Sopocianie kontrolowali jednak sytuację na boisku. Kiedy tylko przyśpieszyli grę, gospodarze strasznie się gubili. Mieli również spore kłopoty z agresywną obroną koszykarzy Prokomu, w drugiej kwarcie rzucili tylko sześć punktów. Właśnie dzięki dobrej grze w defensywie w 25 min. Prokom prowadził już różnicą 23 punktów i było po meczu. Szaleńczy zryw gospodarzy w ostatniej kwarcie i seria celnych rzutów za trzy punkty niewiele pomogły.

- Wtedy byliśmy już rozluźnieni, na parkiecie byli zmiennicy. Poza tym gospodarzom kilka razy pomogli sędziowie, ale ich decyzje nie mogły tak bardzo zmienić wyniku - mówił po meczu trener Prokomu Eugeniusz Kijewski.

Sopocianie zagrali w tym meczu w identycznym składzie, w jakim wystąpili przeciwko Czarnym. Ponownie nie było kontuzjowanych Tomasza Jankowskiego i Filipa Dylewicza, ale ten pierwszy ma zagrać już w sobotnim meczu w Pruszkowie. W porównaniu z meczem z Czarnymi trener Kijewski dał pograć wszystkim zawodnikom, również Tomaszowi Wilczkowi.

- Chcieliśmy wygrać jak najmniejszym nakładem sił i to nam się udało. Nasza przewaga ani przez moment nie podlegała dyskusji, mecz był pod naszą kontrolą. Wszyscy zawodnicy zagrali poprawnie i to w zupełności wystarczyło - mówił po meczu szkoleniowiec Prokomu.

Do końca rozgrywek w grupie C Konferencji Północnej sopocianom zostały jeszcze cztery mecze - dwa u siebie, dwa na wyjeździe. Jeżeli obronią pierwszą pozycję, a raczej tak będzie, w dniach 14-15 stycznia 2003 roku zagrają w turnieju Final Four Konferencji, który odbędzie się w Wilnie. W kolejnej fazie nie będzie już podziału na Konferencje, do rywalizacji z Prokomem włączą się zespoły z południowej i zachodniej Europy. Drużyny utworzą sześć grup, w każdej zagrają cztery zespoły.

Grodno'93 - Prokom Trefl Sopot 65:81.

Kwarty: 24:26, 6:17, 11:23, 24:15

Prokom: Vranković 16, McNaull 14, Jagodnik 7, Barry 4, Masiulis 3 oraz Żidek 12, Marković 11, Maskoliunas 6, Wilczek 6, Krzykała 2