ME piłka ręczna. Wenta: Lubimy grać z Danią

27 : 26
Informacje
ME piłkarzy ręcznych 2012 - Grupa A
Czwartek 19.01.2012 godzina 18:15
Wyniki szczegółowe
1 Poł
2 Poł
Wynik
Polska
10
17
27
Dania
14
12
26
Składy i szczegóły
Polska
Skład: Wyszomirski, Wichary - Jaszka, Lijewski, Kuchczyński 1, Tkaczyk 7, Bielecki 1, Wiśniewski, B. Jurecki 4, M. Jurecki 6, Tłuczyński 2, Jurkiewicz 3, Syprzak, Kwiatkowski, Zaremba, Orzechowski 3.
Dania
Skład: Landin - Mogensen 4, M. Christiansen, Lauge Schmidt 3, Christiansen 2, Markussen 1, Jensen 2, L. Hansen 2, HLindberg 2, R. Hansen 1, Soendergaard 3, H. Hansen 3, M. Hansen 3, Nielsen.
- W ostatnich latach mamy z nimi bardzo dużo doświadczeń: i dobrych, i trochę gorszych. To oczywiście bardzo wymagający zespół, ale my lubimy z nimi grać - mówi przed meczem z Danią Bogdan Wenta, trener reprezentacji Polski. Początek spotkania o 18.15 - transmisja w TVP2, relacja Zczuba i na żywo na Sport.pl.
Pierwsze miejsce w grupie A mistrzostw Europy w Serbii zajmą gospodarze, mecz Polska - Dania zadecyduje o tym, kto będzie drugi. Cała trójka ma zapewniony awans do drugiej rundy, ale jeśli biało-czerwoni przegrają z Danią, to kolejny zaczną bez punktów, a ich szanse na awans do półfinału będą minimalne.

Kacper Merk: Mamy za sobą jeden bardzo słaby mecz i jeden bardzo dobry. Jaka jest realna siła naszej reprezentacji?

Bogdan Wenta: To dobre pytanie i sami trochę zastanawiamy się, jak to wypadnie w starciu z Duńczykami. Po meczu ze Słowacją mieliśmy dwadzieścia sekund radości, ale gdy jeszcze staliśmy na parkiecie, jeden z chłopaków powiedział: "zejdźmy na ziemię". Oni wszyscy mają w pamięci mecz z Serbią i widzą, że jeśli realizują z zaangażowaniem to, co umieją - bo przecież od strony taktycznej czy motorycznej nic nie zmieniliśmy - przynosi to efekty.

Gdybyśmy nie grali z Danią, to pewnie nie poczulibyście, że to są mistrzostwa Europy. Od lat spotykamy się z nimi na każdych mistrzowskich zawodach.

- Faktycznie, w ostatnich latach mamy z nimi bardzo dużo doświadczeń: i dobrych, jak na mistrzostwach świata w Chorwacji, i trochę gorszych - jak na przykład przed rokiem. To oczywiście bardzo wymagający zespół, ale my lubimy z nimi grać. Ich kultura gry wyraźnie nam odpowiada.

Półtora tygodnia temu graliśmy z Danią w towarzyskim turnieju na jej terenie. To będzie miało jakieś znaczenie?

- Wydaje mi się, że nie; trochę się powtarzam, ale tutaj naprawdę każdy zna każdego na wylot i nie ma mowy o jakimś zaskoczeniu, dlatego nie mieliśmy oporów, żeby tam z nimi zagrać. A moim zdaniem, mimo że przegrany, był to nasz najlepszy występ w okresie przygotowawczym. Walczyliśmy tam przez 60. minut i ulegliśmy jedną bramką; teraz liczymy na odwrotny scenariusz.



Czy kluczem do wygranej będzie po prostu zatrzymanie Mikkela Hansena ?

- To na pewno zawodnik, jakiego chciałby mieć w swojej drużynie każdy trener na świecie: młody, lecz niezwykle groźny i gdy zostawi mu się zbyt dużo miejsca, może zrobić krzywdę. Ale na tym turnieju nie gra tak dobrze jak np. w ubiegłorocznych mistrzostwach świata - Serbii rzucił tylko cztery bramki w jedenastu próbach. Na pewno jest liderem Duńskiej ekipy, ale nie zapominajmy, że ich filozofia gry w piłkę ręczną stawia na kolektyw i współpracę wszystkich graczy.

Kto jako pierwszy będzie zatrzymywał duńskie rzuty? Marcin Wichary, czy Piotr Wyszomirski, który ze Słowacją miał wejście smoka?

- Tego jeszcze nie wiem. Ze Słowacją postawiliśmy na Marcina, bo dobrze spisał się przeciwko Serbom, ale we wtorkowym spotkaniu brakowało mu trochę szczęścia. Wszedł Piotrek i zaprezentował się bardzo dobrze, więc teraz mam ból głowy. Ale na kogo bym nie postawił, liczę że to będzie jego mecz.