Sport.pl

Rajd Dakar: Hołowczyc: Czuję się jak zbity pies

Grobowa atmosfera w obozie Krzysztofa Hołowczyca. Polski kierowca jeszcze dwa dni temu miał szansę na czołowe miejsce w Rajdzie Dakar. Po dziesiątym etapie jest jednak dopiero 13., ma prawie sześć godzin straty do lidera i marzenia o zwycięstwie musi odłożyć na kolejny rok. - Czuję się jak zbity pies.. nagle wszystko traci sens - wyznał na profilu facebookowym Orlen Teamu Hołowczyc.
:
-


Dopiero trzynaste miejsce Hołowczyca, to efekt ogromne pecha jaki spotkał go na trasie dziesiątego etapu. Polak, który do środowego wyścigu przystępował z czwartej pozycji, miał serię awarii. Najpierw na 48. kilometrze odcinka specjalnego zatrzymała go na godzinę awaria układu kierowniczego, później - na 150 km przed metą - zakopał się w piachu. Jego strata urosła do ponad 5 godzin.

"Nawet nie wiem co mam Wam napisać. Czuję się jak zbity pies.. nagle wszystko traci sens. Miesiące przygotowań, cała nadzieja, tysiące kilometrów, te wszystkie wyrzeczenia-wszystko bierze w łeb przez małą dziurkę w przewodzie od wspomagania. Potem lawina konsekwencji, brak wspomagania, szaleńcza jazda z ponadludzkim wysiłkiem żeby przejechać ogromne wydmy, zakopujemy się i pęknięta lina która przebija atrapę i rozwala nam chłodnicę." - ubolewał Hołowczyc, dokładnie opisując przyczyny swojego niepowodzenia.

Kierowca i jego ekipa całkowicie stracili nadzieję na dogonienie czołówki. Strata Hołowczyca do liderującego Stephane'a Peterhansela wynosi 5 godzin i 45 minut. To zbyt dużo, aby myśleć o dobrym wyniku w klasyfikacji końcowej.

"Już wiemy, że to koniec, koniec wszystkiego, prawie pewnego podium, jesteśmy zdruzgotani, nie chce się żyć. Przyjeżdża T4, naprawiamy uszkodzenia, ale uciekają całe godziny...Dlaczego to wszystko spotyka właśnie nas????" - pyta polski kierowca.

W czwartek rajd po raz pierwszy w historii wjedzie do Peru. Hołowczyc pojedzie, jeśli przez noc naprawi swój samochód.

Dakar zmorą faworytów

Rajd Dakar słynie z tego, że wielu faworytów nie kończy go. Dwa dni temu wycofał się ubiegłoroczny zwycięzca Katarczyk Nasser Al-Attiyah. W 2009 r. z powodu awarii, wypadków i wykluczeń do mety nie dojechali m.in. Al-Attiyah (ówczesny lider), Carlos Sainz (prowadził po Al-Attiyahu, wygrał dwa lata temu), Stephane Peterhansel (obecny lider, zwycięzca z 2004, 2005 i 2007 r.) i Luc Alphand (zwycięzca z 2006 r.). Hołowczyc na sześć startów ukończył trzy.

Wypowiedzi i zdjęcia pochodzą z profilu grupy Orlen Team na facebooku »

Rajd Dakar. Hołowczyc bez sznas na wygraną. Czytaj o pechu poleskiego kierowcy na 10. etapie. »


Więcej o: