Sport.pl

Koszykarki Eureki zaczynają sezon ekstraklasy

Pustka w kasie, deficyt w kadrze, problemy organizacyjne i wielka niepewność związana z przyszłością klubu - w takiej atmosferze toruńskie koszykarki wybiegną w środę na parkiet w pierwszym meczu Torell Sharp Basket Lidze. Są w niej beniaminkiem i chyba pierwszym kandydatem do spadku
W obecnym składzie torunianki miałyby prawdopodobnie spore problemy z awansem do ekstraklasy. Teraz celem jest przetrwanie. - Chciałbym, aby koszykówka w Toruniu się nie rozpadła - mówi trener Jarosław Zawadka. Gdy rok temu jego podopieczne zaczynały grę w I lidze, zespół był bez wątpienia silniejszy. Teraz nie będzie można już podziwiać celnych rzutów z dystansu Ilony Jasnowskiej, mądrej gry w defensywie Jolanty Sowińskiej-Broczek czy ambicji w walce o zbiórki Katarzyny Kiedy. Pierwsza z nich przeniosła się do znacznie bogatszych Cukierków Odry Brzeg, druga chce albo grać we wrocławskiej Ślezie, albo w ogóle zakończyć karierę, a trzecia znalazła klub w lidze francuskiej. Do Bułgarii grać wyjechała też Ukrainka Oksana Solonar.

Kogo więc Eureka ma zamiar przeciwstawić w walce z najlepszymi zespołami w Polsce? Silną skrzydłową Dorotą Piątkowską, która znów będzie musiała pełnić rolę centra, doświadczonymi Joanną Chełczyńską i Katarzyną Maksel oraz równie utalentowaną jak i nierówno grającą Lidią Olszewską. To filary zespołu Zawadki, bo dla pozostałych zawodniczek będzie to rok przeznaczony na naukę basketu w ekstraklasie. Doświadczenie większość tych najmłodszych ogranicza się do meczów w niższej lidze oraz spotkań w rozgrywkach szkolnych.

Trudno za wzmocnienie uznać też dwa transfery, jakich dokonał klub. Filigranowa rozgrywająca Magdalena Rzeźnik występowała już w ekstraklasie, ale jej Szkoła Mistrzostwa Sportowego nie odnosiła sukcesów. Katarzyna Kurzątkowska imponuje wzrostem, ale już nie umiejętnościami - w czwartym zespole ligi, olsztyńskiej Łączności, tylko trenowała. Obie koszykarki w Toruniu znalazły się jedynie dlatego, że rozpoczynają studia pedagogiczne na toruńskim uniwersytecie. Być może w najbliższych tygodniach - jeśli tylko klubowa kasa będzie choć trochę bardziej pokaźna - w Eurece zagrają dwie zawodniczki ze Wschodu.

W takich mało optymistycznych nastrojach torunianki jutro wybierają się do Łodzi na mecz z ŁKS. Za sukces będzie można uznać wynik, który nie okaże się pogromem Eureki. Zespół przypomina bowiem bardziej szpital niż drużynę koszykarską. Rzeźnik narzeka na ból ścięgna Achillesa, Olszewska jeszcze niedawno była chora, a Chełczyńska wczoraj miała zdjąć gips z kontuzjowanej nogi. Łodzianki w sobotę w pierwszej kolejce (Eureka swój mecz z Łącznością Olsztyn przełożyła - przyp. red.) pewnie pokonały we Wrocławiu Ślęzę 79:64. Tak nikła porażka byłaby jutro sukcesem Eureki.



Terminarz Eureki (I runda)

9 października ŁKS (wyjazd), 12 października - Polfa Pabianice (dom), 19 października - Lotos Gdynia (w), 26 października - Wisła Kraków (d), 29 października - Łączność Olsztyn (d), 3 października - Ślęza Wrocław (w), 9 listopada - SMS Warszawa (d), 30 listopada - Quay Poznań (d), 7 grudnia - Cukierki Odra Brzeg (w), 14 grudnia - Aquapark Polkowice (d), 21 grudnia - Meblotap Chełm (w)



Kadra Eureki

rozgrywające: Magdalena Rzeźnik (19 lat, 172 cm wzrostu), Joanna Chełczyńska (29, 176), Anna Rumińska (20, 172), Justyna Pieńkowska (20, 175), Anna Mrówka (18, 177), Elżbieta Zawadka (17, 178); skrzydłowe: Katarzyna Maksel (21, 181), Lidia Olszewska (23, 185), Dorota Piątkowska (26, 186), Agnieszka Meszyńska (18, 181), Marta Tlałka (18, 184), Patrycja Czajkowska (20, 185), Justyna Nieznalska (18, 180); środkowa: Katarzyna Kurzątkowska (19, 190)