Liga angielska. 7. kolejka. Szczęście Arsenalu

Gol Nwankwo Kanu w ostatniej minucie meczu z Boltonem dał liderowi - Arsenalowi - szczęśliwe zwycięstwo 2:1. Jerzy Dudek po raz pierwszy od czterech kolejek nie puścił gola, jego Liverpool wygrał 2:0 z WBA i jest wiceliderem. W meczu z MU cudów w bramce dokonywał Kasey Keller. Ku uldze Aleksa Fergusona, Amerykanina pokonał z karnego Ruud van Nistelrooy.
Supershow - tak grę Kellera na Old Trafford określił Sky Sports. Bramkarz reprezentacji USA przez godzinę bronił jak natchniony i wydawało się, że "Czerwone Diabły", które przegrały w lidze dwa ostatnie mecze, stracą u siebie kolejne punkty. Stałoby się tak, gdyby w 63. min Gary Doherty głupio nie sfaulował w polu karnym Ole Gunnara Solskjaera. Karnego wykorzystał van Nistelrooy, zdobywając dopiero drugiego gola w sezonie, i Tottenham przegrał na Old Trafford po raz dziewiąty z rzędu.

MU awansował na szóstą pozycję, ale Ferguson nie krył po meczu irytacji. - Nie mam zamiaru chować głowy w piasek i udawać, że nie dzieje się nic złego. Moi napastnicy grają z blokadą skuteczności. Gdyby nie to, wygralibyśmy pięć, sześć do zera - powiedział szkocki menedżer.

W głównej roli, tyle że negatywnej, wystąpił także bramkarz lidera Premier League - Arsenalu. 39-letni David Seaman znów stracił kuriozalnego gola, dając sobie wrzucić piłkę "za kołnierz", jak po strzale Ronaldinho w meczu z Brazylią na ostatnich mistrzostwach świata. Po tym golu Garetha Farrelly'ego Bolton remisował na Highbury 1:1 i kto wie, czy nie utrzymałby sensacyjnego wyniku do końca. W ostatnich minutach czerwoną kartkę dostał jednak wypożyczony z Realu Madryt obrońca Ivan Campo i osłabiona defensywa Boltonu pozwoliła tuż przed końcowym gwizdkiem zdobyć Nigeryjczykowi Kanu zwycięskiego gola.

Campo w swym drugim meczu na Wyspach po raz kolejny stał się powodem porażki w ostatnich minutach. Przed tygodniem przegrał pojedynek z Emile Heskeyem i Anglik strzelił dla Liverpoolu gola na 3:2 w 88. min, toteż rozgoryczeni kibice Boltonu skandowali po spotkaniu na Highbury: "Sancho Pansa go home".

Dzięki bramce Kanu Arsenal jest już niepokonany od 28 spotkań, a gole zdobywa w 46 kolejnych meczach. Menedżer "Kanonierów" Arsene Wenger zapowiada więc, że jego zespół nie tylko obroni tytuł, ale postara się nie przegrać w sezonie ani jednego meczu. - Wiem, że czegoś takiego nie udało się osiągnąć nikomu od czasu Preston z 1889 roku, ale my mamy potencjał, żeby tego dokonać - powiedział. Francuz nie chciał po meczu krytykować Seamana za kolejną wpadkę. - Tam musiał być rykoszet, żaden bramkarz by tego nie obronił. Poza tym drużyna zareagowała w tym momencie tak, jak powinna - zdobyła drugiego gola. I właśnie ta umiejętność napawa mnie wiarą w zespół - stwierdził Wenger.

Gdyby Arsenal nie zdobył gola w ostatnich sekundach, liderem byłby Liverpool Jerzego Dudka. Polski bramkarz, który w czterech ostatnich kolejkach tracił po dwie bramki, wreszcie zachował czyste konto. Jego "The Reds" nie dali najmniejszych szans beniaminkowi z West Bromwich Albion, wygrywając 2:0. Mogło być wyżej, ale karnego nie wykorzystał Michael Owen, który jak dotąd zdobył w sezonie tylko jednego gola (2 września z Newcastle i właśnie z karnego). Znów błyszczał za to niespełna 21-letni napastnik reprezentacji Czech Milan Baros, który zdobył trzeciego gola w swym drugim meczu w Premier League.



Wyniki 7. kolejki

NEWCASTLE UNITED - SUNDERLAND 2:0 (2:0): Bellamy (2.), Shearer (39.)

ARSENAL - BOLTON WANDERERS 2:1 (1:0): Henry (26.), Kanu (90.) - Farrelly (47.)

FC LIVERPOOL - WEST BROMWICH ALBION 2:0 (0:0): Baros (56.), Riise (90.)

MANCHESTER UNITED - TOTTENHAM HOTSPUR 1:0 (0:0): Van Nistelrooy (63., karny)

MIDDLESBROUGH - BIRMINGHAM CITY 1:0 (1:0): Queudrue (29.)

SOUTHAMPTON - CHARLTON ATHLETIC 0:0

WEST HAM UNITED - MANCHESTER CITY 0:0

BLACKBURN ROVERS - LEEDS UNITED 1:0 (1:0): Filcroft (24.)

ASTON VILLA - EVERTON 3:2 (2:): Hendrie (7. i 49.), Dublin (85.) - Radziński (51.), Campbell (65.)

FULHAM - CHELSEA 0:0



1. Arsenal 7 17 17-7

2. Liverpool 7 15 15-8

3. Chelsea 7 13 13-8

4. Tottenham 7 13 11-9

5. Leeds 7 12 10-5

6. Middlesbrough 7 11 8-5

7. Fulham 6 11 12-6

8. Man Utd 7 11 6-5

9. Blackburn 7 9 8-8

10. Aston Villa 7 9 6-8

11. WBA 7 9 6-11

12. Birmingham 7 8 8-8

13. Everton 7 8 9-11

14. Man City 7 8 7-9

15. Newcastle 6 7 8-8

16. Charlton 7 7 6-10

17. Bolton 6 6 7-11

18. Southampton 7 6 3-7

19. Sunderland 7 5 2-10

20. West Ham 6 2 4-12



Najskuteczniejsi

6 - Wiltord (Arsenal)

5 - Zola (Chelsea), Henry (Arsenal)

4 - Anelka (MC)