Jacek Bąk dla Gazety: Lens wyjdzie z grupy!

- W Lidze Mistrzów mogłoby być więcej zespołów. Może wreszcie grałaby w niej jakaś drużyna z Polski? - mówi "Gazecie" przed startem Ligi Mistrzów obrońca Lens Jacek Bąk.
Jacek Bąk, obrońca Lens i reprezentacji Polski:



- Mamy w klubie 25 zawodników, z których każdy może grać w podstawowym składzie. Dlatego chcemy w tym sezonie powalczyć o mistrzostwo Francji i awans z grupy w Lidze Mistrzów. Dla mnie Champions League to coś wyjątkowego. Nie każdy może grać w tych elitarnych rozgrywkach. To święto i wyróżnienie. To coś więcej niż mecz w klubie o ligowe punkty. Liga Mistrzów to także dodatkowa okazja do wypromowania się, pokazania w Europie. Jednak mecze kadry przeżywam bardziej. Dostarczają więcej wzruszeń, gram dla swojego kraju.

Trafiliśmy do bardzo ciężkiej grupy. Jesteśmy "kopciuszkiem", teoretycznie i Bayern, i Milan, i Deportivo są od nas lepsze. Ale pamięta pan, co mówiliśmy przed mundialem? Kto miał wyjść z naszej grupy, a kto wyszedł? Faworytem była Polska i Portugalia, awansowały USA i Korea. Najważniejsze to dobrze zacząć rozgrywki. Wszyscy wiemy, jaka jest wartość Milanu i kto jest faworytem tego spotkania. Ale ja już kiedyś grałem na San Siro i... wygrałem. Tyle że to było pięć lat temu, w spotkaniu z Interem. Jeszcze jako zawodnik Lyonu wygrałem 2:1, w rewanżu było 3:1 dla zespołu włoskiego, w którym występował m.in. Ronaldo.

Ja mimo wszystko wierzę w nasz awans z grupy. Nie wiem, czyim kosztem. Najsilniejszy i najrówniejszy wydaje mi się Bayern. Nie wiem, czy Milan jest już w rytmie meczowym, rozegrał dopiero jedną kolejkę. To może być nasz atut w środę. Poza tym wiem, że nie zagra Andrij Szewczenko. To bardzo dobry napastnik. Ale takich jest w Milanie więcej, no, może nie są tej samej klasy, ale grają na podobnym poziomie.

Faworytem całej Ligi Mistrzów jest dla mnie Manchester United. Po pierwsze dlatego, że bardzo lubię tę drużynę, a po drugie, mają najrówniejszy skład w każdej formacji. Nie ma takich dysproporcji między atakiem a obroną jak w Realu Madryt.

Szkoda mi, że po raz kolejny nie ma w Champions League polskiej drużyny. Uważam, że Wisła czy Legia spokojnie mogłyby w niej grać. Pamiętam, że parę lat temu - gdy grały polskie zespoły - zupełnie inaczej oglądało mi się te mecze. Nie uważam, że obecnie w LM gra za mało zespołów. Mogłoby być ich więcej, może wreszcie grałaby w niej jakaś drużyna z Polski? (śmiech)...

Nie powiem, jak w Lens dzielone są premie za występy w Lidze Mistrzów. Za każde spotkanie mamy obiecaną kwotę do podziału na zespół. Jest już ustalona również premia za wyjście z grupy. Jaka? Też nie powiem, zdradzę ją, jak będziemy blisko awansu. Zainteresowanie Ligą Mistrzów w Lens jest ogromne. Już teraz zostało bardzo mało biletów na wszystkie mecze.