Aleksandar Tonew, były gracz Lecha Poznań, wybrany najgorszym piłkarzem w historii Aston Villi

Pamiętacie Aleksandra Tonewa? Bułgar odszedł z Lecha Poznań do Aston Villi za 3,2 mln euro w 2013 roku, a teraz... został wybrany najgorszym piłkarzem w historii tego klubu.
Wyboru dokonał magazyn "FourFourTwo". Tonewa do grającej wówczas w Premier League Aston Villi polecił jego rodak i legenda klubu Stiljan Petrow.

- Niestety, Villa kupiła pomocnika, który nie potrafi odbierać piłki, podawać jej czy dośrodkowywać - napisano w uzasadnieniu. - Strzały, które dziurawiły bułgarskie siatki w Anglii leciały nad poprzeczką albo mijały słupek. Ale to i tak nie przeszkadzało Tonewowi uderzać z ponad 30 metrów przy każdej okazji. Z nim na boisku Villa wygrała tylko 2 z 17 meczów i został wypożyczony do Celtiku. Tam również sobie nie poradził, a za rasistowskie obelgi został zawieszony na siedem meczów.

Tonew gra obecnie w Crotone, z którym prawdopodobnie spadnie do Serie B. Zagrał w 10 meczach, nie strzelił ani jednego gola i nie zaliczył asysty. Rok temu zleciał z ligi razem z Frosinone.

Na liście "FFT" znalazł się również inny polski akcent. Pamiętacie jeszcze Carlo Costly'ego? Honduranin przez ponad dwa lata grał w GKS-ie Bełchatów (w 59 meczach strzelił 14 goli), po czym został wypożyczony do Birmingham City.

- Birmingham nigdy nie miało znakomitych piłkarzy, przez co wybranie tego najgorszego było bardzo trudne. Ale Costly wyróżnił się na tle pozostałych. Nie strzelił ani jednego gola w ośmiu meczach, już w debiucie z Crystal Palace zaliczył koszmarne pudło. Jego zespół zdobył tylko jedną bramkę, gdy był na boisku. Jego zagrania były wyszydzane nawet przez kibiców Birmingham. Jednak jego największym osiągnięciem jest to, że zdołał potknąć się o własne nogi na rozgrzewce przed jednym ze spotkań. Co najdziwniejsze, Costly ma niezły bilans zarówno w piłce klubowej, jak i reprezentacyjnej, ale w Birmingham sobie nie poradził.

Costly wrócił do Hondurasu, obecnie gra w Club Deportivo Olimpia, gdzie strzelił trzy gole w czterech meczach tamtejszej Ligi Mistrzów.