Warmia Traveland wygrała mimo wielu kontuzji zawodników

Podopieczni Giennadija Kamielina wygrali na wyjeździe 24:23 z Mazurem Sierpc, choć przez większość czasu przegrywali.
Warmiacy przystępowali do tego meczu z kilkoma kontuzjowanymi szczypiornistami, którzy znacznie uszczuplili kadrę. W Sierpcu nie wystąpili Michał Krawczyk, Paweł Deptuła i Mateusz Kopyciński. Pod znakiem zapytania stał udział Damiana Przytuły i Sebastiana Koledzińskiego. Karol Królik grał tylko w obronie, choć tak naprawdę miał pauzować już do końca rundy przez kontuzję barku. Warmia chciała nawet przełożyć mecz, ale Mazur Sierpc nie zgodził się.

Świetna druga połowa asystenta trenera

Olsztynianie dobrze zaczęli spotkanie, co nie zdarza im się w tym sezonie zbyt często. Po pięciu minutach było 5:3 dla Warmii, jednak kwadrans później to gospodarze prowadzili 11:8. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 14:12 dla Mazura.

Goście bardzo długo gonili rywala, aż w końcu udało im się to w 47 minucie, kiedy padł gol na 17:17. Świetnie grał Marcin Malewski, od niedawna drugi trener Warmii Traveland, który po przerwie rzucił sześć z siedmiu swoich bramek. W końcówce Warmiacy osiągnęli minimalną przewagę, której nie wypuścili z rąk i wygrali 24:23.

7 grudnia we własnej hali Warmia zagra ostatni mecz w tym roku. Rywalem będzie SMS ZPRP Gdańsk.

Mazur Sierpc - Warmia Traveland Olsztyn 23:24

Mazur: Sebastian Domżalski, Łukasz Romatowski 1 - Tomasz Kozłowski, Krzysztof Kozłowski 2, Adam Kozłowski 2, Patryk Chmielewski 1, Dariusz Prątnicki, A. Prątnicki 3, Patryk Przygucki 4, Hubert Rutkowski 4, Patryk Muchiewicz, Marek Krydzinski, Łukasz Lisicki 5, Tucholski, Wiśniewski, Dębiec

Warmia: Mateusz Gawryś, Łukasz Zakreta - Karol Królik, Piotr Dzido 1, Piotr Deptuła 1, Tomasz Fugiel 7, Piotr Pakulski 4, Michał Sikorski 1, Sergiusz Dworaczek, Radosław Dzieniszewski 2, Marcin Malewski 7, Sebastian Koledziński 1, Damian Przytuła