Stomil zremisował z Olimpią Grudziądz. "To był szarpany mecz"

Olsztynianie uzyskali bezbramkowy wynik na wyjeździe i pozostają na czternastym miejscu w tabeli I ligi.
W wyjściowym składzie Stomilu po dłuższej przerwie pojawił się Grzegorz Lech. Do zdrowia wrócił Arkadiusz Czarnecki i zastąpił Tomasza Wełnickiego, innego kontuzjowanego defensora olsztynian. Zaskoczeniem był powrót do bramki Piotra Skiby kosztem nieźle spisującego się dotychczas Michała Leszczyńskiego.

Źle rozgrywane kontry Stomilu

Pierwsza połowa przebiegała pod znakiem nieudolnych ataków Olimpii Grudziądz i źle rozgrywanych kontr gości. Najgroźniejszą akcję gospodarze stworzyli sobie tuż przed przerwą, kiedy to strzał Lukasa Klemenza z trudem obronił Skiba. Kilka minut wcześniej czwartą żółtą kartkę w sezonie obejrzał Rafał Kujawa, co oznacza, że najlepszego strzelca biało-niebieskich zabraknie w następnym meczu z Bytovią Bytów (5 listopada).

Najciekawsze było ostatnie dwadzieścia minut meczu. Najpierw Jarosław Ratajczak nieznacznie pomylił się po strzale z dalszej odległości. Chwilę później Jakub Wrąbel obronił strzał Patryka Kuna. Olimpia odpowiedziała sytuacjami rezerwowego Kamila Kurowskiego i Marcina Kaczmarka. Ten pierwszy uderzył obok spojenia bramki Stomilu, natomiast strzał Kaczmarka obronił Piotr Skiba. Ostatecznie mecz zakończył się bezbramkowym remisem. OKS w czwartym meczu z rzędu nie potrafił strzelić gola.

Komentarze trenerów po meczu

- To był szarpany mecz - powiedział na konferencji prasowej Adam Łopatko, trener Stomilu. - Sporo naszych kontr było przerywanych faulami i nie za bardzo mogliśmy się rozpędzić. W obronie graliśmy solidnie, natomiast w ataku można było zrobić coś więcej.

- Jesteśmy rozczarowani remisem - powiedział Jacek Paszulewicz, trener Olimpii Grudziądz. - Marcin Kaczmarek w ofensywie to za mało, aby myśleć o zwycięstwie. Cieszyć może tylko to, że w końcu nie straciliśmy bramki. Przed nami trzy mecze wyjazdowe i paradoksalnie jestem dobrej myśli przed ich rozegraniem, bo w tym sezonie lepiej wiedzie nam się na boiskach rywali. Chciałbym na koniec podziękować kibicom, którzy dopingowali nas przez cały mecz. Liczę, że od tej pory tak będzie zawsze.

Olimpia Grudziądz - Stomil Olsztyn 0:0

Żółta kartka: Damian Warchoł, Dariusz Kłus (Olimpia) - Rafał Kujawa, Marcel Ziemann, Tsubasa Nishi (Stomil)

Olimpia: Jakub Wrąbel - Adrian Bielawski, Matic Zitko, Lukas Klemenz, Marcin Woźniak - Dariusz Kłus, Marcin Smoliński, Damian Michalik (62. Patryk Skórecki), Damian Warchoł (72. Oskar Trzepacz), Marcin Kaczmarek - Karol Angielski (46. Kamil Kurowski)

Stomil: Piotr Skiba - Marcel Ziemann, Arkadiusz Czarnecki, Piotr Klepczarek, Jarosław Ratajczak - Łukasz Jegliński, Wiktor Biedrzycki, Tsubasa Nishi, Grzegorz Lech, Patryk Kun (83. Łukasz Suchocki) - Rafał Kujawa (78. Tomasz Zahorski)