Espadon nadal nawet bez wygranego seta. Tym razem uznał wyższość Politechniki Warszawskiej

To miał być przełomowy mecz Espadonu Szczecin. Nie był. Podopieczni Milana Simojlovicia przegrali we własnej hali z AZS Politechniką Warszawska 0:3.
W pierwszych dwóch kolejkach szczecinianie zgodnie z przewidywaniami ulegli mistrzowi (ZAKSA Kędzierzyn-Koźle) i wicemistrzowi Polski (Asseco Resovia Rzeszów) po 0:3. W piątek zmierzyli się z zespołem Politechniki Warszawskiej. Mieli nawiązać walkę i wywalczyć pierwsze punkty w tym sezonie. Niestety kibice (a był ich tylko niecały 1000) musieli obejść się smakiem. Espadon zawiódł.

Obie drużyny miały problemy kadrowe. Goście zagrali bez kontuzjowanego reprezentanta Polski Andrzeja Wrony, natomiast Simojlović miał do dyspozycji tylko jednego rozgrywającego. Całe spotkanie na tej pozycji zaliczył doświadczony Michal Sladecek.

Znowu słaby finisz

Pierwszy set był wyrównany. Espadon nieźle grał w obronie i nie pozwalał rywalom wypracować zbyt dużej przewagi. Z piłek rozgrywanych przez Słowaka umiejętnie korzystali Michał Ruciak i Łukasz Perłowski (nieco gorzej Bartłomiej Kluth). Do stanu 18:18 obie drużyny szły punkt za punkt. Potem trzy skuteczne akcje przeprowadzili goście, którzy tym samym nie pozwoli sobie odebrać zwycięstwa w pierwszej partii. Po raz kolejny Espadon zawiódł w końcówce.

W drugim secie gospodarze również toczyli w miarę wyrównany bój. Na parkiecie prym wiodła stara gwardia (Sladecek, Maciej Wołosz, wszedł też Janusz Gałązka) i Espadon wyszedł na prowadzenie 7:6. Paweł Zagumny na spółkę z Marcinem Filipem nie pozwolił jednak szczecinianom na odskoczenie. To warszawianie wypracowali sobie przewagę 18:14. W końcówce dobra zagrywka Perłowskiego doprowadziła co prawda jeszcze do stanu 23:24, ale kolejny set i tak padł łupem przyjezdnych.

Ostatni set był formalnością

W ostatniej partii z Espadonu zeszło już powietrze. Politechnika szybko wyszła na prowadzenie 3:0 i bez większych problemów dowiozła je do samego końca. Były momenty, w których zespół Simojlovicia odrabiał część strat, ale pojedyncze zrywy nie pozwoliły nawiązać wyrównanej walki. Goście seta wygrali do 20, a cały mecz 3:0.

W czwartek Espadon kończy maraton czterech spotkań u siebie. Zagra ze Skrą Bełchatów.

Espadon Szczecin - ONICO AZS Politechnika Warszawska 0:3 (21:25, 23:25, 20:25)

MVP: Paweł Zagumny

Espadon: Kluth, Borovnjak, Perłowski, Ruciak, Sladecek, Cedzyński, Mihułka (libero) oraz Gałązka, Wołosz, Zajder, Wika.