Niesamowity strzał w okienko. Tygrys połknął płockie Pomarańcze

Trzecioligowe futbolistki Królewskich Płock przegrały na wyjeździe 0:3 z mocnym w tym sezonie Tygrysem Huta Mińska.
Po minimalnej porażce u siebie 1:2 z liderującą Wilgą Garwolin płocczanki pełne optymizmu pojechały ma mecz z drugim w tabeli Tygrysem. Na początku uzyskały przewagę, przeprowadziły kilka dobrych akcji, ale niestety nie oznaczało to niebezpiecznych sytuacji pod bramką gospodyń.

Zimny prysznic nastąpił w 28. minucie. Piłkarka Tygrysa pięknym strzałem w okienko zdobyła prowadzenie dla miejscowych. Królewskie rozpoczęły grę ze środka, błyskawicznie straciły piłkę i... drugą bramkę!

To załamało płocczanki, choć jeszcze zerwały się do walki na początku drugiej połowy. Dziesięć minut przed końcem Tygrys wyprowadził trzeci cios i był już przekonany o zwycięstwie w tym meczu.

- Przeciwniczki grały stanowczo i agresywnie w obronie, zostawiając nam sporo miejsca na boisku, ale nie wykorzystaliśmy tego - ocenił trener Królewskich Adrian Piankowski.- Drugi gol całkowicie nas zablokował. Drugą połowę zaczęliśmy odważniej, ale brakowało charakteru, by wziąć odpowiedzialność na siebie i zaatakować. Brakuje nam odwagi i spokojnej głowy, by strzelać bramki i nie popełniać prostych błędów.

W tabeli w stawce dziesięciu ekip prowadzi Wilga (15 punktów) przed Tygrysem (15) i Startem Otwock (13). Królewscy są na szóstym miejscu (7). W niedzielę 16 października o godz. 10 na stadionie miejskim płocczanki zagrają z piątą w tabeli Mazovią Grodzisk Mazowiecki. Będzie szansa na przerwanie serii dwóch porażek i z rzędu, i na własnym boisku.

Tygrys Huta Mińska - Królewscy Płock 3:0 (2:0)

Królewscy: Marta Hućko, Julia Korga (33. Aleksandra Synowiec, 65. Oliwia Kasiura), Daria Przybysz (63. Wiktoria Zielińska), Anna Wojtkowska, Kinga Sławińska, Klaudia Łyzińska, Daria Kusa, Klaudia Stradomka, Julia Mikołajewska, Natalia Romanowska (45. Wiktoria Wiączek).