Sport.pl

King Wilki Morskie wygrywają na inaugurację, ale to nie był spacerek

Koszykarze King Szczecin rozpoczynają sezon od pokonania Startu Lublin 93:88. Zwycięstwo rodziło się w bólach.
Do Szczecina przyjechała najsłabsza drużyna poprzednich rozgrywek, dlatego to zespół Marka Łukomskiego był zdecydowanym faworytem. Kibice czekający w kolejce po bilety (frekwencja nie dopisała, nieco ponad 1000 widzów) przeprowadzali zakłady. Typowali, że gospodarze zwyciężą różnicą ponad 20 punktów.

Start odskoczył dzięki "trójkom"

Już pierwsza kwarta kazała zrewidować oczekiwania. Start Lublin dominował na parkiecie. Świetnie dysponowani byli Doug Wiggins oraz Stefan Balmazovic, którzy celnymi "trójkami" wyprowadzili swój zespół na prowadzenie 11:2. Gospodarze też próbowali rzutów z dystansu, ale skuteczność była fatalna. Marek Łukomski wziął przerwę na żądanie, dokonał kilku zmian i Wilki Morskie zaczęły odrabiać straty. Po 10 minutach było 22:24.

W drugiej kwarcie z dystansu celnie zaczęli rzucać Michał Nowakowski oraz Marcin Dutkiewicz, dzięki czemu szczecinianie w końcu wyszli na prowadzenie. Niespecjalnie poprawili się jednak w defensywie, dlatego na półmetku przewaga Wilków Morskich była nieznaczna (46:44). Gospodarze nie mogli znaleźć sposobu na Balmazovicia, który w całym meczu rzucił aż 25 punktów (do tego 12 zbiórek i trzy asysty).

Nerwowo do końca

Kibice liczyli, że wataha Marka Łukomskiego odskoczy rywalom w trzeciej kwarcie i zapobiegnie nerwowej końcówce. Znowu się rozczarowali, ponieważ to lublinianie rzucili siedem punktów z rzędu i odzyskali prowadzenie. W porę przebudził się jednak Zach Robbins. Zdobył kilka ważnych punktów, a w obronie udowodnił, że nieprzypadkowo wybrano go najlepszym blokującym ligi. Na 10 minut przed końcem było 67:66.

W ostatniej kwarcie Wilki Morskie wypracowały 8 punktów przewagi i wydawało się, że uda im się bez większych problemów dowieźć zwycięstwo. Udało się, ale kibice do końca nie mogli być spokojni. Start wyciskał z każdej akcji maksimum i do ostatnich sekund gonił wynik. Lublinianie celnie rzucali za trzy punkty i umiejętnie wykonywali rzuty osobiste (rzut o obręcz, zbiórka i trafienie za 2 punkty). Ostatecznie King Wilki Morskie wygrały 93:88. Najskuteczniejsi w naszej drużynie byli Paweł Kikowski (18 punktów) i Robbins (16).

King Szczecin - Start Lublin 93:88 (20:24, 26:20, 21:22, 26:22)

King: Kikowski 18, Robbins 16, Brown 15, Robinson 14, Dutkiewicz 11, Nowakowski 8, Sword 4, Łukasiak 2, Kulon 3, Garbacz 2

Więcej o: