Thorssell, Klindt, Jonasson... Który wykorzystał szansę we Włókniarzu, kogo warto zatrzymać?

W barwach Eko-Dir Włókniarza wystąpiło w minionych rozgrywkach Nice Polskiej Ligi Żużlowej trzech obcokrajowców. Niespodziewanie największym rozczarowaniem była postawa Tomasa Jonassona, który miał być liderem drużyny. A jak spisali się Nicolai Klindt oraz Jacob Thorssell?
Przed sezonem działacze Eko-Dir Włókniarza planowali skład z sześcioma krajowymi zawodnikami i tylko jednym obcokrajowcem. Wydawało się, że regularnie startować będzie Tomas Jonasson, natomiast Nicolai Klindt oraz Jacob Thorssell otrzymają szanse otrzymają ze słabszymi rywalami. Tymczasem rzeczywistość zweryfikowała wszystkie zamierzenia. Szybko okazało się, że nie tylko nie wszyscy seniorzy krajowi są w najlepszej dyspozycji, ale wiele do życzenia pozostawia forma Jonassona. Szybciej niż planowano, możliwość zaprezentowania swoich umiejętności otrzymali Nicolai Klindt i Jacob Thorssell, którzy podobnie jak Jonasson mieli przed sezonem sporo do udowodnienia.

Jonasson w sezonie 2015 zdobywał mistrzostwo Polski z Unią Leszno, ale jego skuteczność pozostawiała wiele do życzenia. Wykonał krok w tył przechodząc do I ligi, ale wygląda na to, że w jego przypadku zasada "zrób krok w tył, by zrobić dwa do przodu" nie znalazła uzasadnienia. Szwed zawodził nie tylko swoich pracodawców w Częstochowie, ale również w Szwecji, gdzie zdobywał regularnie w granicach 3-5 oczek. Coś drgnęło pod koniec sezonu (8 punktów w meczu z Piraterną i kilka tygodni później 11 z Masarną oraz 9 punktów w meczu ze Stalą Rzeszów w Częstochowie), ale to zbyt mało jak na tak doświadczonego żużlowca, który jeszcze niedawno ścigał się w cyklu Grand Prix. Przyszłość Jonassona stoi pod dużym znakiem zapytania. Kilka udanych występów na torze przy Olsztyńskiej z ligowymi słabeuszami bądź przeciętniakami nie sprawi, że zimą kluby będą się o niego biły, a we Włókniarzu raczej drugiej szansy nie dostanie. Nieco inaczej wygląda sytuacja z dwoma pozostałymi obcokrajowcami.

Nicolai Klindt przez cały sezon świetnie radził sobie na torze Włókniarza, zawodził natomiast na wyjazdach zdobywając zwykle w okolicach 6 punktów. 28-letni Duńczyk tłumaczy to tym, że w ostatnich latach nie startował zbyt często w Polsce i większość torów stanowiła dla niego zagadkę. Jednocześnie deklarował, że w przyszłym sezonie na wyjazdach będzie silniejszy i jeśli działacze będą widzieli go w składzie, pozostanie we Włókniarzu. Wydaje się, że danie drugiej szansy Klindtowi byłoby dobrym rozwiązaniem, ale niekoniecznie w ekstralidze.

Najmłodszym z trójki obcokrajowców, którzy startowali w tym sezonie we Włókniarzu był Jacob Thorssell. - Jacob jest jednym z tych zawodników, którym warto dawać szanse - mówił po jednym z ostatnich spotkań prezes Włókniarza Michał Świącik, dając do zrozumienia, że chciałby pójść drogą prezesa Mariana Maślanki potrafiącego wynajdować mało znanych zawodników, których kariery w Częstochowie rozkwitały. W opinii wielu kibiców Thorssell zasługuje na miejsce w składzie, ale warto zauważyć, że rodak Jonassona potrafi wygrać wyścig, by za chwilę przyjechać daleko z tyłu. Tak było nie tylko w Polsce (w rodzimej Elitserien rozpiętość punktowa Thorssella w meczach wyniosła między 2 a 13 punktów) Z drugiej jednak strony jego doświadczenie w lidze polskiej ogranicza się do pojedynczych startów w Tarnowie i Gnieźnie.

Thorssell musi popracować nad odnajdywaniem się na mniej przyczepnych nawierzchniach. - Ze względu na rywali mogliśmy przygotować tor bardziej wymagający, taki jakie lubi Jacob - mówił po meczu z Wybrzeżem Gdańsk trener Włókniarza, Józef Kafel. Podobnie było na meczu z Polonią Piła. I te dwa mecze pokazały, że w Thorssellu tkwi potencjał. Pytanie czy Szwed chce go w pełni wykorzystać? W trakcie rozgrywek miał pretensje do działaczy i sztabu szkoleniowego za wycofanie go w ostatniej chwili ze składu na mecz z Kolejarzem Rawicz i na jakiś czas zrezygnował z walki o miejsce w składzie. Przyszły rok może być dla Thorssella przełomowy. W sezonie 2016 zebrał cenne doświadczenia i kolejnym może być najlepszym wyborem. Pytanie czy będzie w stanie sprostać ekstraligowym wymaganiom.

Którego z obcokrajowców Włókniarz powinien zatrzymać na ekstraligę?