Sport.pl

Volley zagra z AZS AWF Warszawa. Rywalki z reprezentantką Polski

W sobotę drugoligowe siatkarki z Płocka po raz pierwszy zagrają na własnym parkiecie. Po drugiej stronie siatki stanie atakująca Małgorzata Jasek, która kilka dni temu zadebiutowała w reprezentacji kraju.
Volley to beniaminek drugiej ligi, w pierwszej kolejce po niezłym meczu uległ na wyjeździe Sparcie Warszawa 1:3, mógł wygrać ten mecz.

W sobotę o 16.30 w hali SP nr 23 na Podolszycach Północ o punkty będzie bardzo trudno, bo do Płocka przyjedzie trzeci zespół poprzedniego sezonu AZS AWF Warszawa. W play-off warszawianki uległy ekipie NOSiR Nowy Dwór Mazowiecki, która w tym sezonie jest już w pierwszej lidze.

- AZS AWF to jeden z faworytów do awansu, więc będzie niezwykle trudno. Ale jeśli idzie zagrywka, to na parkiecie można każdemu "zrobić krzywdę" - podkreśla Jerzy Chęciński, trener zespołu z Płocka. - My dopiero zbieramy doświadczenie, będziemy walczyć o utrzymanie. Pracujemy i uczymy się gry na tym poziomie. Potrzeba czasu, by dziewczyny się zgrały. Pamiętajmy, że jako jedyni w grupie gramy w ponad 90 procentach własnymi wychowankami.

Poziom może być naprawdę wysoki, jeśli w SP nr 23 pojawi się mierząca 191 cm wzrostu Małgorzata Jasek. 21-letnia siatkarka od maja trenowała z zapleczem kadry A, a później z reprezentacją do lat 23. W sierpniu była już w Szczyrku z pierwszą reprezentacją Polski, a w weekend zadebiutowała w meczu eliminacji do mistrzostw Europy z Finlandią! Polska wygrała 3:1, Jasek zdobyła cztery punkty. W kolejnym meczu z Węgrami (3:0) wyszła w pierwszej szóstce, zdobyła dziewięć punktów. Zawodniczka AZS AWF pokazała się więc z dobrej strony, ma szansę na dłuższą grę w kadrze.

Co ciekawe, 21-letnia atakująca na razie nie zamierza zmieniać klubu na jakiś z wyższej klasy (bo są przecież pierwsza liga i najwyższa - Orlen Liga). Poza turystyką i rekreacją na AWF studiuje bowiem także matematykę na trzecim roku na Uniwersytecie Warszawskim, a to wymaga dużej ilości czasu.

Więcej o: