Wiceprezes Lecha Poznań: Nasi cudzoziemcy Tetteh, Kadar, Jevtić są najlepsi w kraju na swych pozycjach

- Nawet teraz, gdy z Lechem Poznań pracuje już nowy trener Nenad Bjelica, szukamy kolejnych. Musimy mieć ogląd sytuacji na zasadzie "kto po Bjelicy" - mówił wiceprezes Lecha Poznań Piotr Rutkowski w programie Cafe Futbol w Polsacie
Wiceprezes Lecha Poznań Piotr Rutkowski był gościem programu Cafe Futbol w Polsacie, który prowadził redaktor Roman Kołtoń. Poza nim zjawili się Dariusz Mioduski z Legii Warszawa i Wojciech Kowalczyk. Rozmowa dotyczyła wielu aspektów m.in. zmian trenerów w Lechu i Legii, kwestii reform UEFA ograniczających szanse polskich klubów w walce o Ligę Mistrzów czy też o finansach.

- To jest kwestia czasu, kiedy my dogonimy Belgów, Holendrów czy Portugalczyków. Taki kraj jak Polska musi to zrobić - mówił wiceprezes Lecha Piotr Rutkowski.

Pytany o zwolnienie trenera Jana Urbana już na początku sezonu, rzekł: - Nie rozpoczęliśmy tego sezonu z czysta kartą i od zera. Rzutował na niego poprzedni sezon. Uznaliśmy, że musimy jak najszybciej włączyć się do walki o mistrzostwa. Uznaliśmy, że trener Urban tego nie gwarantuje

Dodał, że Lech obserwował trenera Nenada Bjelicę od maja, co jest o tyle dziwne, że wtedy Chorwat nie prowadził już żadnego zespołu. - Gdy teraz Nenad Bjelica prowadzi już Lecha, nadal nasz skauting szuka trenerów na przyszłość. Na zasadzie "kto przyjdzie po Bjelicy"?

Piotr Rutkowski przyznał też, że Lech dobrze wspomina współpracę z wychowanym przez siebie trenerem Mariuszem Rumakiem. - Trener Rumak nie miał wyników, ale wspominamy go dobrze. Jego zasługą jest wprowadzenie do pierwszego zespołu wielu wychowanków. To trener Rumak przygotował zespół, który w 2015 roku sięgnął po mistrzostwo Polski - przyznał.

- Obcokrajowcy to dobrzy trenerzy, ale nie znają specyfiki polskiej piłki - wtrącił Wojciech Kowalczyk. - Dziwne było zwolnienie trenera Urbana w chwili, gdy zespół zaczął wygrywać.

Wiceprezes Lecha zabrał też głos w dyskusji o cudzoziemcach w polskiej lidze. - Nasi cudzoziemcy tacy jak Tetteh, Jevtić czy Kadar się wyróżniają. Są urozmaiceniem dla ligi i najlepszymi graczami w Polsce na swoich pozycjach - mówił.

- Trenerzy i kluby w Polsce, które ne chcą grać w europejskich pucharach to jest po prostu dramat. To jedyna droga rozwoju - mówił Piotr Rutkowski. - My wykorzystaliśmy rok temu puchary do tego, by nasi młodzi piłkarze zbierali tam doświadczenie mimo trudnej sytuacji w lidze.