Sport.pl

Lech Poznań. Nenad Bjelica: Nie akceptuję rozluźnienia przy prowadzeniu 3:0. Ma być dyscyplina

- Rozumiem, że zawodnicy przy prowadzeniu 3:0 nie byli tak zaangażowani w grę, ale nie akceptuję tego. U mnie ma być wysokie tempo i dyscyplina przez pełne 90 minut - mówi trener Lecha Poznań Nenad Bjelica w odniesieniu do środowego meczu z Ruchem Chorzów (3:0).
Najlepszy okres w grze Ruchu Chorzów w spotkaniu z Lechem Poznań przypadł na ostatnie pół godziny spotkania. Lechici wyraźnie oddali pole do popisu rywalom po strzeleniu trzeciego gola - Szymon Pawłowski dał Kolejorzowi prowadzenie 3:0 w 58. minucie. Później lechici atakowali już rzadziej, a przy tym pozwalali chorzowianom na stwarzanie kolejnych sytuacji strzeleckich.

Darko Jevtić zwrócił na to uwagę tuż po spotkaniu: - Przed końcem trochę odpuściliśmy i Ruch miał za dużo miejsca. Mieliśmy wtedy dużo biegania. Było 3:0, mogliśmy spokojnie grać, ale zostawiliśmy im za dużo miejsca i przez to oni mogli kreować sobie akcje - mówił Szwajcar.

Podobnego zdania jest trener Nenad Bjelica. Szkoleniowiec poznaniaków wymaga od swoich zawodników pełnej koncentracji od pierwszej do ostatniej minuty spotkania. - Musimy przez pełne 90 minut trzymać wysokie tempo i dyscyplinę. Przy prowadzeniu 3:0 nasza gra nie była dobra. Wymagam tempa i zaangażowania przez cały mecz, a tu było inaczej - przyznaje Chorwat i dodaje: - Rozumiem sytuacje piłkarzy, że przy prowadzeniu trzema bramkami zaangażowanie spada, ale to nie to, czego ja oczekuje.

Bjelica miał do swoich piłkarzy indywidualne wskazówki. - Popełniliśmy w Chorzowie konkretne błędy. Ale przeanalizowaliśmy je na wczorajszym treningu. Mówiliśmy też o tym, co było dobre w naszej grze - zakończył trener.



Więcej o: