3. PZU Cracovia Półmaraton Królewski, czyli bieg w rozwoju

Spośród biegów długodystansowych organizowanych w Krakowie największy potencjał rozwoju ma PZU Cracovia Półmaraton Królewski. W tym roku odbędzie się po raz trzeci (16 października).
To najmłodsze dziecko Zarządu Infrastruktury Sportowej w Krakowie. Ze starszego rodzeństwa Cracovia Maraton powoli zbliża się do pełnoletności (w 2016 roku była 15. edycja), a Bieg Trzech Kopców świętuje w tym roku 10. urodziny. Wszystkie te biegi łączy też ten sam sponsor.

- Rolą miasta, samorządu jest propagowanie aktywności ruchowej, racjonalnego wypoczynku. Dobrze temu służy czynne uczestnictwo w biegach. Rywalizacja pobudza ambicje, sam trening bez możliwości sprawdzenia się na tle innych nie wystarcza. Stwarzamy takie szanse poprzez organizacje Cracovia Maratonu, Biegu Trzech Kopców czy Cracovia Półmaratonu Królewskiego - podkreśla Jacek Majchrowski, prezydent Krakowa.

Organizatorzy półmaratonu przekonali się, że dobrym rozwiązaniem jest rozpocząć bieg pod Tauron Areną, a metę ustawić wewnątrz hali. - Chcemy pokazywać to, czym możemy się w Krakowie chwalić. To zarówno nowoczesne budynki, jak Tauron Arena czy Centrum Kongresowe ICE, jak i tradycyjne miejsca, czyli Wawel, Rynek Główny, Błonia, Bulwary Wiślane - zaznacza Krzysztof Kowal, dyrektor ZIS.

Poprzednia edycja półmaratonu cieszyła się sporym zainteresowaniem i pokazała, jaki potencjał drzemie w imprezie. W ubiegłym roku bieg ukończyło 5836 zawodników, czyli 2100 więcej niż w 2014. Teraz na ponad miesiąc przed startem zapisało się już ponad 7 tys. osób. - Docelowo nasz cel to liczba 10 tys. zawodników w półmaratonie i maratonie - twierdzi dyrektor Kowal.

Zeszłoroczna impreza zebrała pochlebne recenzje wśród biegaczy. Irena Baran z Jastrzębia-Zdroju mówiła: - Świetny bieg, piękna trasa, bardzo mi się podobało. Półmaratony, w których brałam udział do tej pory, to były takie dwa-trzy okrążenia. Tutaj zupełnie inaczej - jedna długa i przepiękna widokowo trasa. Nie tylko się biegnie, ale też ogląda, a otoczenie też jest bardzo ważne.

Zapewniała, że za rok wróci do Krakowa, a może nawet wcześniej, i słowa dotrzymała. W maju wystartowała w 15. PZU Cracovia Maratonie.

Wtedy wśród kobiet triumfowała Polka Monika Stefanowicz (1:12.47). - Trasa super, pogoda idealna, a finisz w hali przy dopingu kibiców to po prostu rewelacja - cieszyła się 35-letnia biegaczka, która w sierpniu zajęła 23. miejsce w maratonie podczas Igrzysk Olimpijskich w Rio de Janeiro.

Marek z Olkusza też nie miał wątpliwości: - Satysfakcja, świetni ludzie, wspaniała atmosfera takiej pozytywnej rywalizacji - wylicza. - Organizacyjnie też bardzo profesjonalnie. Zdarzyły się co prawda minimalne niuanse, tj. bałagan pod nogami przy punktach z wodą, gdzie ludzie wyrzucali puste kubeczki, ale częstotliwość tych punktów, obstawa trasy i organizacja przed biegiem zdecydowanie zasługują na piątkę.