Peter Mazan, to on zastąpi w Rakowie Damiana Warchoła

Raków pożegnał się niedawno z utalentowanym napastnikiem Damianem Warchołem, który trafił do I-ligowej Olimpii Grudziądz, ale ma już jego następcę. W sobotę kontrakt z klubem z Limanowskiego podpisał 26-letni Słowak Peter Mazan.
Odejście Warchoła było sporym zaskoczeniem. Napastnik dobrze grał na początku sezonu, w Pucharze Polski i lidze zdobył trzy gole. Jego menedżer naciskał jednak na transfer do wyższej klasy i w końcu Raków wyraził na to zgodę. Czerwono-niebiescy szybko znaleźli alternatywę dla Warchoła. W sobotę kontrakt podpisał 26-letni Peter Mazan, który ma za sobą kilka lat gry w słowackiej Super Lidze. To ofensywny pomocnik, który może również występować w roli napastnika.

- Mamy następcę i mam nadzieję, że lepszego zawodnika - mówi dla czestochowa.sport.pl trener Marek Papszun. - To piłkarz ograny w ekstraklasie, o czym świadczy ponad sto występów i jeszcze młody. Bardzo na niego liczymy. To taka klasyczna "10", chociaż może grać również na skrzydle. To dobry piłkarz, mam nadzieję, że szybko to potwierdzi.

Według witryny transfermarkt Peter Mazan wart jest aktualnie 175 tys. euro. Dla porównania wartość rynkowa Damiana Warchoła to 50 tys. euro. Na tej podstawie można powiedzieć, że Raków sięgnął po lepszego piłkarza, a jak będzie, czas pokaże. Słowak powinien zadebiutować już w najbliższym meczu z Puszczą Niepołomice. Niewykluczone, że zastąpi w składzie Przemysława Mizgałę, który w meczu z Radomiakiem opuścił boisko z urazem stopy.

Odejście Damiana Warchoła trener Papszun podsumowuje tak: - Chłopak chciał odejść do wyższej ligi, miał propozycje i nie chcieliśmy go blokować. W sytuacji, gdy w grę wchodzi wyższa liga, a klub ma z tego korzyści, trzeba takie ruchy wykonywać. Każdy się chyba domyśla, że gdyby to był dla nas zawodnik nie do zastąpienia, to pewnie by został. Uznaliśmy, że nic na siłę i dostał zgodę na odejście - podsumowuje Papszun.