Lech Poznań ma nowego obrońcę. Trener Nenad Bjelica wziął go z zespołu rezerw

22-letni wychowanek Lecha Poznań Marcin Wasielewski został włączony do kadry pierwszego zespołu przez trenera Nenada Bjelicę. Na debiut przeciwko Pogoni Szczecin nowy zawodnik nie ma jednak co liczyć, bo jest kontuzjowany.


Droga Marcina Wasielewskiego z drużyn juniorskich Lecha Poznań do pierwszego zespołu była nietypowa. Jako 18-latek odszedł z Bułgarskiej i trafił do SKS 13 Poznań. Do drużyny młodzieżowej, ale występował też w ekipie seniorów w... B-klasie. W 2013 roku na dwa sezony został zawodnikiem Unii Swarzędz i wrócić stamtąd do Lecha Poznań, tym razem do zespołu rezerw. Zimą tego roku był w grupie graczy drugiej drużyny, którzy wystąpili w Kolejorzu w sparingowym pojedynku z Wigrami Suwałki.

Trener Jan Urban nie zdecydował się jednak na dalszą współpracę z Marcinem Wasielewskim. Dopiero teraz, po przyjściu Nenada Bjelicy 22-letni obrońca lub pomocnik trafił na dłużej na treningi pierwszej ekipy Lecha Poznań. Zagrał w sparingu z Olimpią Grudziądz. - Marcin zostaje w pierwszej drużynie, będzie z nami trenował - zapowiada trener poznańskiej drużyny. - Jak na swój wiek ma bardzo dobre warunki fizyczne, jest szybki, walecznym, gra agresywnie. Może grać na całej prawej stronie boiska. Marcin jest teraz częścią naszej kadry i będzie rywalizował o miejsce w składzie z innymi bocznymi obrońcami. Mam więc teraz Tamasa Kadara, Tomasza Kędziorę, Roberta Gumnego i właśnie Marcina Wasielewskiego, czyli czterech graczy na dwie pozycje. Taka rywalizacja jest nam potrzebna - wyjaśnia Chorwat.