Gol kuriozum. Stal Rzeszów przegrała z Cosmosem Nowotaniec [WIDEO]

Zespół Stali Rzeszów przegrał drugi mecz w tym sezonie. Nieoczekiwanie biało-niebiescy ulegli Cosmosowi Nowotaniec 1:3. Z tego spotkania pamiętać będziemy szczególnie trzecią bramkę dla gospodarzy, którą sprezentował bramkarz Stali, Matthew Korziewicz.

Chcesz wiedzieć wszystko o Stali Rzeszów? Wejdź na RZESZOW.SPORT.PL



Stal Rzeszów przegrała z Cosmosem Nowotaniec na własne życzenie. Drużyna trenera Marcina Wołowca słabo spisała się szczególnie w defensywie. Za dużo było prostych błędów, po których padały bramki dla gospodarzy.

Stalowcy prowadzili od 41. minuty, kiedy do siatki trafił Sebastian Brocki.



Jeszcze przed przerwą gospodarze wyrównali. Na listę strzelców wpisał Piotr Laskowski.



Po zmianie stron Laskowski po raz drugi trafił do siatki. Tym razem po rzucie karnym sprezentowanym przez Jakuba Ziębę.



Kuriozalny gol padł natomiast w 80. minucie. Wówczas zawaliła nie tylko obrona Stali, ale też bramkarz. Korziewicz w wydawałoby się prostej sytuacji wypuścił piłkę z rąk i po chwili Marcin Misiak ustalił wynik meczu.