Stomil marnuje rzut karny i remisuje z beniaminkiem

Podopieczni Adama Łopatko zremisowali 1:1 z Wisłą Puławy.
W porównaniu do ostatniego zwycięskiego meczu z Podbeskidziem Bielsko-Biała, trener Stomilu Olsztyn Adam Łopatko dokonał dwóch zmian w składzie Stomilu. Jedynym napastnikiem w jedenastce był Rafał Kujawa, a nie Krzysztof Szewczyk. Wiktor Biedrzycki zastąpił natomiast Pawła Głowackiego.

Niemrawy początek biało-niebieskich

Pierwsza połowa nie obfitowała w zbyt wiele dogodnych sytuacji bramkowych. Przy piłce częściej utrzymywali się gospodarze, jednak bramkarz Michał Leszczyński nie miał zbyt wiele pracy. W 22 minucie Dawid Pożak poradził sobie z obrońcami Stomilu, jednak jego uderzenie było za lekkie, aby sprawić problemy Leszczyńskiemu. Dziesięć minut później w dogodnej sytuacji po podaniu Sylwestra Patejuka znalazł się Konrad Nowak, jednak strzelił wprost w bramkarza OKS. Do przerwy bezbramkowy remis.

Najlepszy strzelec dał prowadzenie Wiśle

Już na początku drugiej odsłony spotkania Stomil Olsztyn miał znakomitą sytuację do objęcia prowadzenia. Sędzia Marek Opaliński podyktował rzut karny dla biało-niebieskich za faul na Patryku Kunie. Strzał Rafała Kujawy obronił jednak Nazar Penkowec, który odbił również dobitkę napastnika Stomilu.

OKS nie stracił motywacji do dalszych ataków. W 60 minucie strzał z dystansu Tsubasy Nishiego obronił Penkowec. Swoje szanse mieli także Wiktor Biedrzycki oraz Patryk Kun po uderzeniu z rzutu wolnego. Na kwadrans przed końcem meczu skutecznie zagrała jednak Wisła. Rezerwowy Tomasz Sedlewski, który chwilę wcześniej pojawił się na boisku, podał do ustawionego w polu karnym Sylwestra Patejuka, a ten dał gospodarzom prowadzenie. Dla Patejuka był to szósty gol w tym sezonie I ligi. Nikt nie może pochwalić się takim dorobkiem.

Stomil ruszył do odrabiania strat i już cztery minuty później zespół dopiął swego. Rafał Kujawa zrehabilitował się za zmarnowany rzut karny i doprowadził do remisu. Był to trzeci gol napastnika OKS w tym sezonie. Do końcowego gwizdka Marka Opalińskiego wynik nie uległ już zmianie.

Stomil kontynuuje serię sześciu spotkania bez porażki.

Podczas meczu doszło też niestety do nieprzyjemnego incydentu na trybunach. Miejscowi kibice chcieli zabrać klubową flagę grupce fanów z Olsztyna.

Komentarze trenerów po meczu

- Czujemy spory niesmak, bo gdyby nie niestrzelony rzut karny, mogliśmy wywieść z Puław trzy punkty - powiedział na konferencji prasowej Adam Łopatko, trener Stomilu Olsztyn. - To był ciężki mecz. Graliśmy na trudnym terenie z zespołem o dużym potencjale ofensywnym. W zespole było dużo nerwowości, a samo spotkanie było szarpane. Nie lubię, gdy drużyna przegrywa stykowe piłki, a tak działo się w pierwszej połowie. Zazwyczaj oznacza to, że przeciwnik jest o wiele bardziej zmotywowany.

- To był jeden z naszych lepszych meczów - ocenił na konferencji prasowej Robert Złotnik, trener Wisły Puławy. - Bardzo szybko uczymy się pierwszej ligi i wyciągamy wnioski. Jestem z tego zadowolony. Dziś, w odróżnieniu od poprzednich meczów, nie zagraliśmy aż tak ofensywnie i nie pozwoliliśmy silnej drużynie z Olsztyna na zbyt wiele. Sami częściej utrzymywaliśmy się przy piłce i stwarzaliśmy sobie lepsze sytuacje. Niedosyt na pewno pozostaje, bo każdy mecz chce się wygrać, ale w tej lidze każdy jest w stanie wygrać z każdym. Teraz będziemy analizować dzisiejszy mecz i postarać się wygrać kolejne spotkanie w Katowicach.

Najbliższym przeciwnikiem biało-niebieskich będzie Miedź Legnica. Mecz odbędzie się 10 września o godz. 19:45 na stadionie przy al. Piłsudskiego.

Wisła Puławy - Stomil Olsztyn 1:1 (0:0)

Bramki: Sylwester Patejuk 75 min. - Rafał Kujawa 79 min.

Żółte kartki: Tomasz Sedlewski (Wisła Puławy) - Igor Biedrzycki, Łukasz Jegliński, Wiktor Biedrzycki (Stomil Olsztyn)

Sędzia: Marek Opaliński (Legnica)

Wisła Puławy: Nazar Penkowec - Sebastian Duda, Iwan Łytwyniuk, Klimas Gusocenko, Michał Budzyński - Arkadiusz Maksymiuk, Adrian Popiołek, Sylwester Patejuk (89. Konrad Szczotka), Konrad Nowak, Dawid Pożak (74. Tomasz Sedlewski) - Piotr Darmochwał (53. Mateusz Olszak)

Stomil Olsztyn: Michał Leszczyński - Igor Biedrzycki (60. Marcel Ziemann), Arkadiusz Czarnecki, Tomasz Wełnicki, Jarosław Ratajczak - Wiktor Biedrzycki, Łukasz Jegliński (78. Krzysztof Szewczyk), Tsubasa Nishi, Grzegorz Lech, Patryk Kun - Rafał Kujawa