The World Games 2017: Czy Igrzyska Sportów Nieolimpijskich wypromują Wrocław

The World Games to wielka promocja Wrocławia na świecie, transmisje telewizyjne zawodów przez całą dobę będą docierały do ponad 120 krajów. W historii Polski nigdy jedno miasto nie przeprowadzało tak potężnej imprezy sportowej - podkreślają Marcin Przychodny i Adam Roczek, prezesi Wrocławskiego Komitetu Organizacyjnego The World Games 2017
Artur Brzozowski: Przez ostatnie tygodnie prowadziliście akcję promocyjną The World Games 2017. Czy wrocławianie mają już większą świadomość, że za niespełna rok Wrocław przeprowadzi Igrzyska Sportów Nieolimpijskich?

Marcin Przychodny: W tak dużym wymiarze była to pierwsza nasza akcja promocyjna. Wrocławianie mieli okazję wziąć udział w spotkaniach i treningach z gwiazdami The World Games. Poza tym mocno zaistnieliśmy w przestrzeni publicznej czy w mediach. Szczególnie było to widać na przykładzie mediów społecznościowych. Dzięki Facebookowi elementy naszej akcji promocyjnej dotarły do blisko dwóch milionów osób.

Adam Roczek: Jednak wszystko przebił finał naszej akcji "One Year To Go" na placu Wolności, na którym pojawiło się aż osiem tysięcy osób. Dla nas to niezwykle istotne, gdyż podczas The World Games na tym placu stanie Strefa Kibica, a więc "serce" całej imprezy. Poza tym w czasie akcji "One Year To Go" mogliśmy przetestować niektóre miejsca, gdzie w czasie igrzysk prowadzona będzie sportowa rywalizacja - w Hali Stulecia czy na Pergoli.

Jakie kolejne imprezy będą promowały The World Games?

AR: - Za tydzień organizujemy następną imprezę testową - międzynarodowy turniej w unihokeju, w którym wystartują najsilniejsze reprezentacje w tej dyscyplinie, choćby mistrzowie świata Finowie. Natomiast pod koniec listopada przeprowadzimy mistrzostwa świata w ju-jitsu.

MP: - Ten rok został ogłoszony przez Departament Edukacji we wrocławskim magistracie rokiem The World Games 2017. W kilkunastu szkołach w ramach lekcji wychowania fizycznego wprowadzono zajęcia z dyscyplin przyszłorocznych igrzysk: biegu na orientację, unihokeja, futbolu amerykańskiego i korfballu. Uczniowie otrzymają także sprzęt potrzebny do uprawiania tych sportów. W niemal wszystkich przedszkolach kontynuowany będzie program "Mali wspaniali", czyli ogólnorozwojowe zajęcia dla najmłodszych z elementami sztuk walki. W ćwiczeniach bierze udział regularnie 10 tysięcy dzieci.

World Games 2017 to będą przede wszystkim zawody dla zawodowców w niszowych sportach czy też świetna okazja do promocji aktywności fizycznej wśród mieszkańców? A może jedno i drugie?

MP: - Dla większości sportowców z tych dyscyplin The World Games to najważniejsza impreza, o większej randze niż mistrzostwa świata w tych konkurencjach. Niektóre z nich swój początek miały na The World Games, a potem trafiały do igrzysk olimpijskich. Tak było z baseballem, taekwondo, czy siedmioosobowym rugby. A wspinaczka sportowa oraz karate dostały zaproszenia do igrzysk w Tokio w 2020 roku. Oczywiście niezwykle ważny jest też element promocji zdrowego trybu życia, ruchu. Chodzi o to, aby ludzie wstali sprzed komputerów, telewizorów i rekreacyjnie zaczęli uprawiać jakiś sport. Świetnym przykładem są choćby bule i frisbee - rodzinne sporty, które można uprawiać bez wielkich nakładów finansowych.

AR: - Dodałbym do tego trzeci niezwykle ważny element - wielka promocja Wrocławia na świecie. W historii naszego kraju nigdy jedno miasto nie przeprowadzało tak wielkiej imprezy sportowej. To przecież ponad 4 tysiące uczestników, 31 sportów i 24 obiekty. Kiedy Polska organizowała piłkarskie Euro 2012 czy mistrzostwa świata w siatkówce, wówczas rywalizacja prowadzona była w kilku miastach. Teraz w świat pójdzie przekaz, że niemal wszystko dzieje się we Wrocławiu, bo mamy jeszcze cztery inne areny na Dolnym Śląsku. Transmisje The World Games z Cali w Kolumbii pokazywały telewizje ze 120 krajów na całym świecie. Przekaz z Wrocławia będzie transmitowany także całodobowo przez kanał Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego do jeszcze większej liczby krajów.

Kiedy zakończona zostanie budowa obiektów, które będą arenami World Games?

MP: - Trzy kluczowe inwestycje na igrzyska to modernizacja Stadionu Olimpijskiego, budowa kompleksu basenowego na ul. Wejherowskiej oraz toru rolkarskiego w parku Tysiąclecia. Obiekty staną się arenami igrzysk, ale służyć mają przede wszystkim wrocławianom. Wszystkie inwestycje powinny zakończyć się na początku 2017 roku.

Jaki jest koszt modernizacji i budowy obiektów?

MP: - Przebudowa Stadionu Olimpijskiego będzie kosztować około 125 mln zł, a pływalni 68, z czego aż 23 mln zł finansuje Ministerstwo Sportu i Turystyki. Natomiast tor rolkarski powstanie za 6 mln zł. Resort sportu dokłada to niego 1,5 miliona złotych.

Kiedy ruszy sprzedaż biletów na rywalizację sportowców podczas The World Games i ile będą one kosztować?

AR: - Chcemy, aby większość biletów była w przystępnej cenie, tak aby kibicować mogły całe rodziny. Najtańsze bilety będą kosztowały kilka złotych. Więcej trzeba będzie zapłacić za żużel czy mecze futbolu amerykańskiego z udziałem reprezentacji Stanów Zjednoczonych. Dokładnie wszystko analizujemy i kwestie cen planujemy zakończyć do końca roku. Później ruszy sprzedaż.

Które konkurencje mogą wzbudzić największe zainteresowanie polskich widzów? A skąd może przyjechać najwięcej zagranicznych widzów i jakie zawody ich najbardziej zaciekawią?

MP: - Hitem dla polskich widzów będą z pewnością żużel, futbol amerykański, taniec, sztuki walki, wspinaczka oraz sporty motorowodne. Niespodzianką może być unihokej, wzbudzający coraz większe zainteresowanie. Jeśli chodzi o zagranicznych kibiców, już mamy zapytania dotyczące fistballu. To sport będący połączeniem siatkówki i tenisa, bardzo popularny w krajach niemieckojęzycznych: Szwajcarii, Austrii i Niemczech.

AR: - Spodziewamy się też dużego zainteresowania korfballem. W Holandii na mecze tej konkurencji chodzi po 17 tysięcy kibiców. Kibice jeżdżą za drużyną narodową. Ale równie dobrze hitem mogą być również inne dyscypliny. W Cali, nieco nieoczekiwanie, gigantyczne zainteresowanie wzbudziło sumo. Na walki zabrakło biletów.

Gdzie konkretnie rozgrywana będzie na przykład wspinaczka sportowa?

AR: - W centrum miasta na pl. Nowy Targ stanie specjalna ściana. Przed nią ustawimy trybuny na 1500 miejsc. Chcemy podkreślać widowiskowość wielu dyscyplin. Rywalizację w biegu na orientację poprowadzimy między innymi przez ogród zoologiczny.

Jak podczas The World Games będzie prowadzona rywalizacja w żużlu?

MP: - To będzie turniej siedmiu par reprezentacji poszczególnych krajów. We Wrocławiu wystartują wszyscy najlepsi żużlowcy na świecie, więc ich walka zapowiada się pasjonująco.

Czy Polskę będzie reprezentował żużlowiec wrocławskiej Sparty Maciej Janowski, który jest jednym z ambasadorów The World Games 2017?

MP: - Oczywiście decyzję w tej sprawie podejmie trener reprezentacji Polski Marek Cieślak. Maciej Janowski nie ma z urzędu przypisanego miejsca w reprezentacji, ale on konsekwentnie podkreśla, iż zrobi wszystko, aby wystartować podczas The World Games.

Jak będzie wyglądała ceremonia otwarcia i zamknięcia igrzysk?

AR: - Otwarcie nastąpi 20 lipca 2017 roku o godz. 19 na Stadionie Miejskim. Mamy nadzieję, że podczas części oficjalnej pojawi się prezydent Andrzej Duda, który jest patronem honorowym imprezy, czy Thomas Bach, prezydent MKOl. W efektownej części artystycznej zaprezentujemy widowisko odwołujące się do dziejów Wrocławia. Natomiast galę zamknięcia igrzysk przeprowadzimy w Narodowym Forum Muzyki. Tam nastąpi między innymi przekazanie flagi miastu Birmingham z USA, gdzie przeprowadzone zostaną kolejne Igrzyska Sportów Nieolimpijskich.

Ponad rok temu wiceprezydent Wrocławia Wojciech Adamski w wywiadzie dla "Wyborczej" mówił: "Starając się o tę imprezę, szacowaliśmy, że wydamy około 120 mln zł, ale już dziś wiemy, że będzie to raczej kilkadziesiąt. Koszt imprezy nie przekroczy 70-80 mln zł". Czy tak rzeczywiście będzie?

MP: - Miasto zaplanowało wydanie na World Games 81 mln zł i tak prowadzimy przygotowania do imprezy, aby się w tej kwocie zmieścić.

Budżet The World Games ma być stworzony nie tylko z miejskich pieniędzy, ale także z wpływów od sponsorów i reklamodawców. Jakie to będą firmy?

MP: - Prowadzimy zaawansowane rozmowy z kilkunastoma potencjalnymi sponsorami. Na tym etapie, ze zrozumiałych względów, nie możemy mówić o szczegółach. Plan jest jednak taki, że naszych partnerów i sponsorów zaprezentujemy do końca tego roku.