Lech Poznań - Piast Gliwice 2:0. Dariusz Formella kłanie się w pas, ale pierwsza połowa do zapomnienia [OCENY]

Lech Poznań pokonał Piasta Gliwice 2:0 po golach Dariusza Formelli i Macieja Gajosa. Kolejorz wyższy bieg wrzucił jednak dopiero po przerwie. Jak oceniliśmy lechitów za ten mecz?
Oceny w skali 1-6:

Matus Putnocky 3+ Znów nie miał zbyt wiele do roboty. Wyłapał wszystko to, co musiał - lekkie strzały, dośrodkowania i bezpańskie piłki po podaniach. Piast nie dał mu okazji do wykazania się.

Tomasz Kędziora 4 Bardzo aktywny na prawej stronie pomocy. Tak, pomocy. Kędziora niemal zdublował pozycję prawoskrzydłowego w tym meczu. Często szedł na obieg Jevticia, nie brakowało jego dośrodkowań na pole karne. W defensywie bez błędów.

Jan Bednarek 4 Dużo gry na wyprzedzenie, agresywny, aktywny już w okolicach linii środkowej. Kolejny występ Bednarka na spory plus. Miejsca w składzie chyba już nie odda.

Paulus Arajuuri 3+ Miał trochę biegania za Jankowski. Napastnik Piasta jednak za wiele sobie przy defensywie Lecha nie pograł. To to efekt bezradności gliwiczan, czy jednak świetnej gry obrońców Kolejorza? Stawiamy jednak na to pierwsze.

Robert Gumny 3+ Jedna niezła wrzutka na Jevticia z 28. minuty i to było na tyle z pozytywów w grze ofensywnej Gumnego. Owszem, podłączał się, ale bez spektakularnych wejść. Najczęściej dzielił się po prostu piłką z Pawłowskim. W obronie bez błędów, choć i nie miał za wiele do roboty.

Abdul Aziz Tetteh 3+ Na plus spokój i opanowanie, z jakim prowadził grę Lecha w środku pola. Właściwie nie tracił posiadania. Inna sprawa, że czasami niepotrzebnie szukał dalekich podań na Marcina Robaka i napastnik Kolejorza nie miał jak tych piłek zgrywać.

Łukasz Trałka 4 Od początku meczu starał się grać blisko trio ofensywnych pomocników, ale ewidentnie odstawał od nich zmysłem do gry kombinacyjnej. Dlatego ograniczył się do oddawania piłki najbliższemu - do czasu. Z czasem wziął się za kreowanie gry prostą gra na jeden kontakt i to przynosiło efekty - Lech stopniowo przesuwał się pod bramkę Piasta. Ale mamy też kamyczek do jego ogródka - Piast w pierwszej połowie miał zbyt wiele swobody już przed polem karnym i stamtąd najczęściej oddawał strzały.

Darko Jevtić 4 Plan był taki, by z prawego skrzydła schodził do środka i stamtąd napędzał akcje Kolejorza. I faktycznie - schodził, ale jakby zapomniał o napędzaniu. Nie bardzo rozumiał się z Majewskim oraz z Kędziorą. Dużo złych decyzji i niecelnych podań. Ale z Jevticiem jest tak, że w meczu ma choćby jeden magiczny moment. I ten przyszedł w 73. minucie, gdy skupił na sobie uwagę kilku obrońców, oddał piłkę Formelli, a ten zdobył bramkę.

Radosław Majewski 3+ Przed przerwą dwa pozytywne akcenty z jego gry - wykreowana szansa Marcinowi Robakowi z lewego skrzydła i celny strzał, który do koszyczka wyłapał Szmatuła. Poza tym sporo podań do nikogo, niezbyt dobrze układała się jego współpraca z Jevticiem. Po przerwie znów miewał momenty dekoncentracji, ale potrafił się z nich wybudzić dobrym podaniem. Jak np. tym z 55. minuty do Robaka.

Szymon Pawłowski 4 Jedyny jasny punkt w Kolejorzu w pierwszej połowie. Sam wykreował sobie dwie niezłe sytuacje na gola, ale żadnej nie wykorzystał. Koledzy oddawali mu piłkę zawsze wtedy, gdy tylko mogli, bo Pawłowski piłki niemal nie tracił. W drugiej połowie bliski asysty po świetnym dośrodkowani do Formelli.

Marcin Robak 2+ W pierwszych minutach dwukrotnie strzelał głową, ale oba uderzenia były niecelne. Później ładnym zagraniem bez przyjęcia wypuścił w bój Majewskiego i... to było na tyle. Przeszkadzała mu piłka, nie mógł dołączyć do małej gry z pomocnikami, bo za dużo czasu zajmowało mu samo przyjęcie. W 55. minucie zbyt słabo uderzał na bramkę z ostrego kąta po dograniu Majewskiego i Szmatuła odbił piłkę.

Dariusz Formella 4+ Po golu ukłonił się kibicom w pas. I było za co. Skrzydłowy Lecha dostał piłkę od Jevticia, przymierzył tuż obok słupka tak, że Szmatuła nawet nie zdążył zainterweniować. Później Formella jeszcze raz był bardzo bliski gola, gdy bez przyjęcia huknął na bramkę, ale tym razem bramkarz Piasta w świetnym stylu sparował to uderzenie. Bez dwóch zdań - 21-latek odmienił grę ofensywną Lecha.

Maciej Gajos i Maciej Makuszewski grali za krótko, by ich ocenić. Choć oczywiście odnotowaliśmy gola Gajosa.