Motor zaczyna się rozpędzać. Rozbił w Krakowie Garbarnię

Piłkarze Motoru zaczęli III ligowy sezon słabo. Ostatnio jednak wygrali dwa mecze z rzędu i odrabiają straty. Lublinianie w sobotę zagrali w Krakowie z Garbarnią, która nie straciła do tej pory żadnego punktu.
Celem zarówno Garbarni, jak i Motoru jest awans do wyższej klasy. W ubiegłym sezonie tak Krakusom, jak i drużynie lubelskiej ta sztuka się nie udała. Oba zespoły wygrały swoje grupy, lecz nie przebrnęły przez baraże. Teraz Garbarnia wystartowała świetnie i do meczu z żółto-biało-niebieskimi nie straciła ani jednego punktu. Wręcz przeciwnie było z Motorem, który zaczął słabo, ale dwie ostatnie potyczki wygrał. - Ten mecz pokaże nam, w którym miejscu jesteśmy - mówił przed spotkaniem Waldemar Leszcz, prezes Motoru.

Krakowski test wypadł lepiej niż szef klubu oczekiwał, choć początkowo nic nie wskazywało na taki obrót sprawy. Pierwsza połowa należała do gospodarzy, którzy stworzyli sobie kilka sytuacji do zdobycia gola, ale nie potrafili ich wykorzystać. Po zmianie stron Garbarnia trochę opadła z sił, a zespół trenera Jacka Magnuszewskiego zaczął grać lepiej. W 58. minucie Motor objął prowadzenie, a strzelcem swojego pierwszego w tym sezonie gola był Kamil Oziemczuk. Pięć minut później było już 2:0, po trafieniu Artura Gieragi. Wynik meczu ustalił w 69. minucie Piotr Piekarski. W tym spotkaniu zadebiutował w barwach lubelskiego klubu pozyskany z Górnika Łęczna Patryk Szysz, natomiast jeszcze nie zagrał inny piłkarz wypożyczony z łęczyńskiego klubu - Damian Szpak.

Kolejne spotkanie Motor rozegra już 31 sierpnia, kiedy to na Arenie Lublin spotka się z Wierną Małogoszcz.

DYSKUTUJ Z NAMI O LUBELSKIM SPORCIE NA FACEBOOKU



Garbarnia Kraków 0

Motor Lubin 3 (0)

Bramki: Oziemczuk (58.), Gieraga (63.), Piekarski (69.).

Garbarnia: Cabaj Ż - Piszczek, Moskal, Łukasik, Pawłowicz - Gaudyn (63. Kozik), Pietras (72. Kostrubała), Nowak, Kitliński (63. Górecki) - Ogar (63. Siedlarz), Ciesielski.

Motor: Socha - Falisiewicz, Tadrowski, Gieraga Ż, Kowalczyk Ż - Michota (85. Szysz), Piekarski, Tymosiak, Kaczmarek, Oziemczuk (82. Zaniewski) - Stachyra Ż.

Sędziował: Maciej Łamasz z Jarosławia.

Widzów: 250.