Sport.pl

Cracovii długa droga po punkty

Piłkarze Cracovii w tym sezonie jeszcze nie wygrali poza swoim stadionem i chcą to zmienić. W sobotę grają z Pogonią w Szczecinie (godz. 15.30).
U siebie bywa różnie, ale na wyjazdach krakowianie na razie męczą się, aż oczy bolą. W Niecieczy mnożyły się ich błędy w obronie, a Bruk-Bet zaskoczył ich piorunującymi kontratakami (2:3). W Łęcznej z Górnikiem piłkarze Cracovii nie potrafili stworzyć ani jednej dogodnej okazji (0:0). W Poznaniu z Lechem było podobnie, a do siatki udało się trafić po przypadkowym zagraniu (1:2).

W Szczecinie w końcu ma być inaczej. - Chcemy przełamać złą passę na wyjazdach. Doceniamy przeciwnika, ale jedziemy pełni nadziei, że uda przywieźć punkty - mówi Jacek Zieliński, trener Cracovii, ale chwali rywala i słusznie dodaje, że łatwo nie będzie. Bo Pogoń jest na fali. Po kiepskim początku sezonu nie ma już śladu - drużyna Kazimierza Moskala nie przegrała od trzech kolejek, zdobyła łącznie osiem bramek i straciła tylko jedną.

W dodatku zadanie Cracovii utrudniają kontuzje. Ciągle grać nie może Damian Dąbrowski, choć pojawiły się optymistyczne wiadomości na temat jego stanu zdrowia. Wrócił już do treningów po kontuzji stawu skokowego, ale w klubie nie chcą ryzykować. - Damian widział już stadion w Szczecinie, więc nic nie stracił, że z nami nie pojechał - żartuje trener Zieliński, choć w rzeczywistości nie jest mu do śmiechu.

Jego zespół będzie musiał sobie poradzić także bez Mateusza Cetnarskiego. W tej sytuacji miejsce w środku pola obok Miroslava Covili znów może zająć Milan Dimun (ostatnio zagrał słabo), choć kandydatem jest też Sebastian Steblecki (po powrocie do Cracovii ani razu nie było go w wyjściowym składzie).

To nie koniec, bo na liście nieobecnych są też Paweł Jaroszyński (przedłuża się jego rehabilitacja, jeszcze nawet nie wrócił do treningów), Anton Karaczanakow (ma naderwany mięsień dwugłowy) i Brazylijczyk Diego (uraz kolana).

Na razie ten wyjazd był wymagający logistycznie. Piłkarze Cracovii dotarli do Szczecina już w piątek rejsowym samolotem. Mają za sobą pobudkę w środku nocy, bo wylot był o 5.30 nad ranem. Wrócą już autokarem. Nie muszą się spieszyć, bo kolejny mecz zagrają za dwa tygodnie. Liga ma przerwę, a 4 września reprezentacja Polski zagra z Kazachstanem w eliminacjach do mistrzostw świata.

Transmisja meczu w Canal+ Sport. Relacja na krakow.sport.pl.