Korona - Wisła. Dariusz Wdowczyk: To bardzo bolesne

- Nie przypominam sobie takiej serii - mówi po piątej porażce z rzędu Dariusz Wdowczyk, trener Wisły Kraków.
W poniedziałek jego zespół przegrał 0:1 z Koroną Kielce i pozostaje na ostatnim miejscu w tabeli ekstraklasy.

- Lepiej weszli w mecz w pierwszej połowie. W drugiej to my dominowaliśmy, ale nie potrafiliśmy zamienić akcji na bramkę. Tracimy kolejne punkty, przegrywamy kolejny mecz z rzędu. Bardzo to bolesne. Nie przypominam sobie, żebym w karierze doświadczył serii pięciu kolejnych porażek - mówi Wdowczyk, cytowany przez oficjalną stronę klubu.

- Kto mógł przypuszczać, że Richard Guzmics zagra taką piłkę, jak zagrał? To była ostatnia minuta i trzeba być uważnym w obronie. Ale do końca szukaliśmy zdobycia bramki - kręci głową trener.

Korona wygrała po akcji w ostatnich sekundach meczu. Do siatki krakowian trafił Jacek Kiełb.

- Spodziewaliśmy się takiego spotkania i trudnej przeprawy, bo Wisła potrafi grać w piłkę. Rywalizacja była wyrównana. Obie drużyny mogły zakończyć ją zwycięstwem. Skończyliśmy to w ostatniej akcji meczu po dobrym strzale Jacka Kiełba i mamy trzy punkty. Jestem przekonany, że dzisiaj wróciło do nas to, czego mimo dobrej gry nie zdobyliśmy we wcześniejszych meczach - zaznacza Tomasz Wilman, szkoleniowiec Korony.