Korona - Wisła. Krakowianie znów przegrywają

W Kielcach długo zapowiadało się na bezbramkowy remis, ale w ostatniej akcji meczu Wisłę skarcił Jacek Kiełb. Krakowianie po sześciu kolejkach pozostają na dnie ekstraklasy.
O Wiśle zdecydowanie więcej mówi się ostatnio w związku z wydarzeniami w klubowych gabinetach niż postawą na boisku. Nie inaczej było w poniedziałek. Przed południem Towarzystwo Sportowe Wisła ogłosiło, że przejmie klub od Jakuba Meresińskiego, by ratować piłkarską spółkę przed wycofaniem z rozgrywek. Wiceprezes TS Robert Szymański zapowiedział, że jeśli zdąży, jeszcze tego samego dnia pojedzie przekazać nowinę piłkarzom.

Podopieczni Dariusza Wdowczyka grali na wyjeździe z Koroną. Niewiele brakowało, by zawirowania związane z nowym właścicielem Wisły dotknęły właśnie klub z Kielc. W maju Meresiński i Marek Citko byli bliscy przejęcia Korony, podpisali już nawet wstępną umowę kupna klubu, ale w ostatniej chwili weto postawił prezydent miasta, będącego właścicielem Korony.

Krakowianie pojechali do Kielc w poszukiwaniu pierwszych od pięciu tygodni ligowych punktów. Wdowczykowi stadion Korony mógł kojarzyć się nie najlepiej. To właśnie tam zanotował jedyną w poprzednim sezonie porażkę w roli trenera Wisły.

W obecnym zaliczył ich już pięć. W uniknięciu ostatniej mieli pomóc Richard Guzmics i Alan Uryga. To był dopiero drugi mecz Węgra w tym sezonie, bo najpierw odpoczywał po mistrzostwach Europy, a później negocjował przenosiny do włoskiej Pescary. Z powodu zamieszania w klubie z transferu prawdopodobnie nic nie wyjdzie. Guzmics zajął miejsce na środku obrony, a na jej lewą stronę kosztem Rafała Pietrzaka powędrował Maciej Sadlok.

Do jedenastki wrócili też Zdenek Ondraszek i Alan Uryga. W tym drugim Wdowczyk widział dotąd stopera, ale tym razem wystawił go w środku pola u boku Krzysztofa Mączyńskiego. Czech zastąpił Krzysztofa Drzazgę - młody napastnik tydzień temu zaczął mecz z Ruchem w podstawowym składzie, a tym razem zabrakło go nawet na ławce rezerwowych. Znalazł się na niej za to wracający po kontuzji Boban Jović.

Słoweniec jeszcze przed przerwą musiał pojawić się na boisku, bo kontuzji doznał Jakub Bartosz. Roszady w składzie nie zmieniły jednak gry Wisły. W pierwszej połowie goście nie potrafili przedostać się pod pole karne Korony. - Nie mają pomysłu na grę - mówił komentujący mecz w telewizji Maciej Żurawski.

Kielczanie byli groźniejsi, ale kończyło się głównie na strzałach z dystansu. Kiedy już stworzyli sobie dogodną sytuację, sędzia odgwizdał spalonego. Wisła przed przerwą zagroziła ich bramce tylko raz, gdy po rzucie rożnym główkował Arkadiusz Głowacki.

Wobec braku sytuacji wątpliwą ozdobą pierwszej połowy były faule. Na boisku z bólu zwijali się Mączyński czy Serhij Pyłypczuk, starcia z rywalem nie wytrzymała też koszulka Głowackiego. Koszulka, na której po raz drugi w tym sezonie zabrakło logotypu sponsora.

- Sytuacja klubu może mieć wpływ na zawodników. Nie da się od tego całkiem odciąć. Każdy myśli: co ze mną będzie? - oceniał Żurawski.

Na drugą połowę krakowianie wyszli odważniej. Znów blisko gola był Głowacki, z dystansu uderzali Ondraszek i Patryk Małecki.

W 60. minucie po zagraniu kapitana Wisły ponownie było groźnie, ale tym razem pod bramką gości. Po chwili padł gol dla Korony, ale sędzia uznał, że stoper Wisły był faulowany i bramki nie uznał. Z każdą kolejną minutą to Wisła była bliższa gola. Gospodarzy ratował Maciej Gostomski. Gry Korony nie zmienił nawet wprowadzony z ławki Miguel Palanca, były gracz Realu Madryt ani Tomasz Zając, wychowanek Wisły.

W ataku gości aktywny był Zachara, ale wydawało się, że mecz zakończy się bezbramkowym remisem. I pewnie tak by się stało, gdyby nie Jacek Kiełb. W trzeciej minucie doliczonego czasu gry gospodarze skontrowali Wisłę, piłka trafiła do pomocnika Korony, a ten nie dał szans Michałowi Miśkiewiczowi. Po chwili wybrzmiał ostatni gwizdek, a niektórzy z krakowian bezradnie padli na murawę. Wisła przegrała po raz piąty z rzędu i wciąż zamyka tabelę ekstraklasy.

Korona Kielce - Wisła Kraków 1:0 (0:0)

Bramki: Kiełb 90.

Korona: Gostomski - Gabovs Ż, Dejmek Ż, Diaw, Kallaste - Kiełb, Grzelak Ż, Możdżeń, Cebula Ż (57. Palanca), Pyłypczuk (72. Marković) - Sekulski (79. Zając)

Wisła: Miśkiewicz - Bartosz (38. Jović), Głowacki Ż, Guzmics, Sadlok - Boguski, Mączyński, Uryga, Małecki - Zachara, Ondraszek Ż (86. Brlek)