Sport.pl

Wisła Kraków. Marek Citko rezygnuje z pracy w klubie

Citko miał zajmować się stroną sportową klubu z ul .Reymonta. W czwartek przesłał do portalu weszlo.com oświadczenie o rezygnacji z pracy w Wiśle.
7 sierpnia Citko zapewniał, że przyszedł na Reymonta budować klub. - To projekt na 20 lat - zapewniał.

Jednak z każdym dniem, gdy pojawiały się nowe problemy z prawem Jakuba Meresińskiego, jego zapał zaczął słabnąć. Z nieoficjalnych rozmów wynikało, że nie miał pojęcia, co za uszami ma nowy właściciel Wisły.

Z naszych informacji wynika, że chciał namówić Meresińskiego do odsprzedaży klubu, ale ten liczy, że na klubie zarobi. Podobno oczekuje minimum 2 mln zł.

W czwartek przesłał poniższe oświadczenie:

"Informuję, że z dniem 18 sierpnia 2016 roku zaprzestałem współpracy z klubem Wisła Kraków i wbrew zapowiedziom nie będę odpowiadał za projekt sportowy w sezonie 2016/17. Jest to moja samodzielna decyzja, którą podjąłem na podstawie obserwacji tego, co się dzieje w klubie i w jego bezpośrednim otoczeniu.

Jest mi bardzo przykro, że zostałem wielokrotnie wprowadzony w błąd przez pana Jakuba Meresińskiego i nie chcę być łączony z jego działalnością. Zapewniam, że nie miałem wiedzy na temat przeszłości nowego właściciela Wisły Kraków i żałuję, że tak zasłużony klub trafił w niepowołane ręce. Poczuwam się do odpowiedzialności, że nie zweryfikowałem życiorysu osoby, którą niejako uwiarygodniłem własnym nazwiskiem. Powstałe szkody postaram się jak najszybciej naprawić, poprzez znalezienie godnego inwestora, który odkupi klub i przywróci mu świetność. Jestem nawet przekonany, że takiego znalazłem, ale pan Jakub Meresiński nie zgodził się sprzedać swoich udziałów.

Z zamiarem powyższej decyzji nosiłem się od dawna, a zwłoka wynika z faktu, że szukałem rozwiązania sytuacji - takiego, które byłoby korzystne dla przyszłości zasłużonego klubu i zapewniło mu przetrwanie w naprawdę trudnym momencie. Zdarzenia, których jednak byłem świadkiem sprawiają, że nie mogę dłużej firmować działalności pana Meresińskiego i być dla niego parasolem ochronnym."





Jaka będzie przyszłość Wisły z nowym właścicielem?
Więcej o: