Lech Poznań. W Kolejorzu oglądają igrzyska w Rio. "Żona pyta: Ileż można?"

- Wtorkowe medale w kajakarstwie oglądaliśmy z drużyną w szatni, gdy wróciliśmy z treningu - mówi obrońca Lecha Poznań Jan Bednarek. Transmisje z igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro śledzi też trener Jan urban i mówi z uśmiechem: - W domu jest przez to wojna, cały czas sport, aż żona pyta: Ileż można?


- Jestem Polakiem i kibicuję Polakom w Rio. Gdy transmisje są o normalnej porze, to staram się oglądać występy naszych zawodników. W środę mocno przeżyłem nieudany występ Pawła Fajdka [nie przebrnął przez eliminacje rzutu młotem], bardzo mu kibicowałem - mówi Jan Bednarek. - Kibicowałem też siatkarzom, ale Stany Zjednoczeone okazały się zbyt dobrym przeciwnikiem. Wygranej piłkarzy ręcznych z Chorwacją nie widziałem. Mecz był za późno [rozpoczął się o godz. 1.30 w nocy z środy na czwartek].

Obrońca Lecha Poznań przyznaje, że nie tylko on interesuje się występami polskich olimpijczyków: - Wtorkowe medale w kajakarstwie oglądaliśmy z drużyną w szatni, gdy wróciliśmy z treningu.

Kibicem jest też trener Jan Urban i to nie tylko w czasie igrzysk olimpijskich. - Oglądam praktycznie wszystko, co można: jeśli nie mecz piłkarski, to żużel, wszystko, co się dzieje. W domu jest przez to wojna, cały czas sport, aż żona pyta: Ileż można? - opowiada z uśmiechem szkoleniowiec Lecha Poznań i dodaje: - Może za dużo tego sportu oglądam, ale tak się nauczyłem. Lubię wiedzieć, co się w nim dzieje, a czasami pomaga to odreagować.

Jan Urban komentuje też środowe występy biało-czerwonych: - - Szkoda mi naszych siatkarzy, a to co się wydarzyło z Pawłem Fajdkiem, to bardzo nieprzyjemna sytuacja. Dla kibiców, którzy oczekiwali złotego medalu, jak i samego zawodnika, który chciał go zdobyć dla nas.

A pytany o to, czy śledził nocny mecz piłkarzy ręcznych, odpowiada: - Tylko powtórki.

Wielkopolska na igrzyskach - historyczne medale i nadzieje w Rio